Haaland od lat przyzwyczaja kibiców do swojej nieziemskiej formy. Ostatnie miesiące były jednak wybitne nawet dla niego jak na tak wysokie standardy. Norweg był jedną z najjaśniej błyszczących gwiazd podczas tegorocznego mundialu. Rozgrywek klubowych nie rozpoczął wcale gorzej. W pierwszych 6 meczach tego sezonu dla Manchesteru City „Wiking” wpisał się na listę strzelców sześciokrotnie. Mecz z Sunderlandem pokazał jednak, że nawet takiej maszynie zdarza się zaciąć. Fani City z pewnością podnosili już ręce w geście triumfu, kiedy Illman Ndiaye po świetnej indywidualnej akcji wyłożył piłkę do niemal pustej bramki Haalandowi. Ten jednak kompletnie się pomylił (Wideo).
CUDOWNA AKCJA MANCHESTERU CITY ZAKOŃCZONA… PUDŁEM HAALANDA!🫣
📺 Transmisja: https://t.co/Nlao77caWq pic.twitter.com/5xRYInZo0D
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) September 20, 2026
Norweski snajper nie zniechęcił się tą wpadką i w 81 minucie podwyższył prowadzenie City na 5:3, ustanawiając tym samym finalny rezultat spotkania. Cały mecz obfitował w emocje i piękne akcje. Po stronie gości z Sunderlandu błyszczał Brian Brobbey, który ustrzelił hat-tricka. Z kolei dla City pozostałe gole strzelali Fernandez, Cherki oraz dwukrotnie Semenyo.
