Iga Świątek awansowała do półfinału turnieju WTA 1000 w Cincinnati, ale ćwierćfinał z Eleną Rybakiną nie przebiegł w sposób, jakiego oczekiwali kibice. Polka prowadziła 4:1 w pierwszym secie, gdy reprezentantka Kazachstanu zdecydowała się poddać spotkanie z powodu problemów zdrowotnych. Dla Świątek oznacza to kolejne zwycięstwo i ważne punkty, ale przede wszystkim dalszy ciąg bardzo dobrej serii przed US Open.
Starcie Igi Świątek z Eleną Rybakiną zapowiadało się na jeden z najciekawszych meczów turnieju w Cincinnati. Obie zawodniczki spotkały się niedawno w finale turnieju w Toronto, gdzie triumfowała Polka. Tym razem stawką był awans do półfinału kolejnej imprezy rangi WTA 1000.
Pojedynek rozpoczął się po myśli Świątek. Polka szybko objęła prowadzenie 4:1 i znajdowała się w korzystnej sytuacji. Przy wyniku 40:40 w kolejnym gemie Rybakina zaczęła jednak odczuwać ból. Po konsultacji z fizjoterapeutami Kazaszka poinformowała, że nie jest w stanie kontynuować gry.
Choć mecz trwał bardzo krótko, awans do najlepszej czwórki Cincinnati ma dla Świątek duże znaczenie. Polka przystępowała do turnieju po zwycięstwie w Toronto, gdzie również w finale pokonała Rybakinę. Był to jej pierwszy triumf turniejowy od 11 miesięcy i ważny moment w sezonie.
Po awansie do półfinału Cincinnati Świątek znalazła się na 10 miejscu w rankingu WTA Race z dorobkiem 3344 punktów. To bardzo ważna zmiana w kontekście walki o udział w WTA Finals, czyli prestiżowym turnieju kończącym sezon.
W półfinale Cincinnati na Świątek czeka Jessica Pegula. Amerykanka, zajmująca trzecie miejsce w światowym rankingu, awansowała do najlepszej czwórki po niezwykle zaciętym meczu z Amandą Anisimovą, który rozstrzygnęła dopiero w tie-breaku trzeciego seta.
Nowy GIGA Sport już jest w całej Polsce!
