Jeremy Sochan krok po kroku buduje swoją pozycję na parkietach NBA. Pomimo fatalnej dyspozycji San Antonio Spurs polski koszykarz bije swoje indywidualne rekordy i zdobywa uznanie wśród fanów.
Drużyna San Antonio Spurs wygrała jak dotąd tylko trzy mecze, przegrywając przy tym aż 16. Musimy pamiętać, że jest to team pełen młodych graczy, którzy mają spokojnie się rozwijać, by progresować w kolejnych sezonach. Mimo patrzenia na San Antonio w perspektywie melodii przyszłości już teraz widać światełka w tunelu.
Zawodnikiem, na którego liczą fani jest niewątpliwie Jeremy Sochan. 20-latek zdobywa aktualnie cenne doświadczenie na amerykańskich parkietach, a w przyszłości ma być jednym z kluczowych ogniw wielkiego projektu.
Sochan zaliczył niedawno swój najlepszy mecz w NBA. Polak zdobył aż 33 punkty w starciu z Atlantą Hawks. Dołożył do tego jeszcze osiem zbiórek i sześć asyst. San Antonio przegrało po zaciętym boju z Atlantą 135:137, a pod względem punktowym jedynym lepszym zawodnikiem od Jeremiego był Traye Young, który zgromadził 45 punktów. Takie indywidualne osiągnięcia muszą cieszyć fanów polskiego koszykarza, ponieważ widać, że jego pozycja w zespole jest coraz bardziej istotna. Rozwój Sochana w porównaniu z zeszłym sezonem jest widoczny gołym okiem.

