San Antonio Spurs prowadzili już różnicą 20 punktów w Nowym Orleanie, ale Pelicans potrafili odrobić straty i nawet objąć prowadzenie.
Najważniejsze punkty dla Ostróg zdobył Dylan Harper, który na dziewięć sekund przed końcem wszedł pod kosz i dał prowadzenie swojej drużynie 133:132. W kolejnej akcji Derik Queen nie trafił z czystej pozycji i gracze Pelicans musieli faulować De’Aaron Foxa, który wykorzystał oba rzuty wolne i ustanowił wynik meczu na 135:132.
Jeremy Sochan spędził na boisku cztery minuty w pierwszej kwarcie. W tym czasie zdobył dwa punkty i zaliczył trzy zbiórki.
Sochan pojawił się na boisku w połowie pierwszej kwarty i od razu zdobył punkty wsadem. W kolejnych akcjach walczył z środkowym Pelicans pod koszem i zaliczył trzy zbiórki w obronie. Pomagał też w kryciu niższych zawodników rywali na obwodzie przy przekazaniu krycia. Trener Mitch Johnson szukał jednak najlepszych według siebie ustawień na boisku i sprawdzał różne piątki w różnej konfiguracji.
Przewaga Spurs po drugiej kwarcie wynosiła 77:57 i wydawało się, że Ostrogi mają wygraną w kieszeni. Po zmianie stron Pelicans ruszyli jednak do odrabiania strat. Trzecią odsłonę wygrali aż 45:23 i czwartą zaczynali z prowadzeniem 102:100.
W ostatnich 12 minutach ciężar gry na siebie wziął debiutant Dylan Harper, który zdobył dziewięć punktów, a w całym spotkaniu 22, co jest jego najlepszym wynikiem w karierze. Siedem punktów w czwartej kwarcie dodał Julian Champagnie (17 w całym meczu), a sześć De’Aaron Fox (14 w meczu).
Najlepszym graczem Pelicans był Derik Queen, który zdobył 33 punkty i zaliczył triple-double dodając 10 zbiórek i 10 asyst. Aż 29 z 33 punktów Queen zdobył w drugiej połowie (21 w trzeciej kwarcie, kiedy Pelicans odrobili 20 punktów straty). Trey Murphy dodał 32 punkty z czego aż 13 w czwartej kwarcie, ale to nie wystarczyło na pokonanie tej nocy Spurs.
Do składu Spurs wrócił Stephon Castle, który nie grał od połowy listopada. Przeciwko Pelicans zdobył 18 punktów w 23 minuty. W szeregach Ostróg wciąż brakuje kontuzjowanego Victora Wembanyamy, a w zespole Pelicans zabrakło Ziona Williamsona, który znów mierzy się z urazem, który wyeliminował go z gry na co najmniej kilka tygodni.
Z bilansem 16-7 Spurs zajmują 5. miejsce w konferencji Zachodniej. Kolejny mecz zagrają w nocy z środy na czwartek w Los Angeles przeciwko Lakers. Stawką spotkania będzie ćwierćfinał NBA Cup.
Najlepsze akcje Spurs przeciwko Pelicans
Kolejne spotkania San Antonio Spurs:
10/11 grudnia (noc z środy na czwartek): Los Angeles Lakers – San Antonio Spurs; godz. 4:00
17/18 grudnia (noc z środy na czwartek): San Antonio Spurs – Washington Wizards; godz. 2:00
19/20 grudnia (noc z piątku na sobotę): Atlanta Hawks – San Antonio Spurs; godz. 1:30
Mamy dla Was królewskie koszulki Realu Madryt. Szczegóły w GIGA Sporcie!!!
Najnowszy GIGA Sport z olimpijskimi gwiazdami już w sprzedaży!

