Najlepsi w Europie! Finał Ligi Mistrzów w Londynie [VIDEO]

-

- Reklama -

Borussia Dortmund po raz trzeci czy Real Madryt po raz 15. – sobotni finał wyłoni triumfatora piłkarskiej Ligi Mistrzów i zdobywcę najcenniejszego klubowego trofeum – Pucharu Europy.

Real to dominator europejskiej rywalizacji. W finale zmagań o Puchar Europy, które od 1992 roku mają formułę Ligi Mistrzów, zagra już po raz 18., a z dotychczasowych aż 14 rozstrzygnął na swoją korzyść.

Borussia w finale najbardziej prestiżowych rozgrywek zagra po raz trzeci, a jedyny triumf odnotowała w 1997 roku. Pół roku później dopisała do listy Puchar Interkontynentalny. Do tego w 1966 zwyciężyła w Pucharze Zdobywców Pucharów.

- Reklama -

– Zaczęliśmy Champions League z problemami, bo przegraliśmy w Paryżu z PSG i zremisowaliśmy u siebie z Milanem, ale później spisaliśmy się naprawdę dobrze torując sobie drogę finału. Zagramy z bardzo silnym zespołem, dla którego takie spotkania są niczym chleb powszedni, a dla nas to niecodzienne doświadczenie. Gdybyśmy zagrali z Realem 10 razy, to prawdopodobnie większość meczów byśmy przegrali. Ale w tym jednym jedynym wszystko jest możliwe. Przed nami 90, może 120 minut, a może nawet konkurs rzutów karnych, i wiemy, że możemy zwyciężyć. W jednym konkretnym spotkaniu możemy pokonać każdego, nawet Real – powiedział 41-letni niemiecki szkoleniowiec.

Trener Realu prawie 65-letni Carlo Ancelotti już po raz szósty poprowadzi drużynę w finale LM. Bilans ma świetny, bo czterokrotnie cieszył się ze zwycięstwa – po dwa razy z AC Milan (2003 i 2007) i Realem (2014 i 2022).

– Ostatni tydzień, ostatnie dni i godziny przed finałem to czas, by się cieszyć chwilą. Finał już jest sukcesem. Mamy dużo pewności siebie, mamy doświadczenie z podobnych pojedynków, także takich, w których jesteśmy faworytem. Liczę, że to pozwoli nam zapanować nad emocjami. Ale zagramy z drużyną, która świetnie walczyła w poprzednich rundach. Wyeliminowała m.in. Atletico Madryt i PSG, pokazując duże umiejętności i ogromne zaangażowanie” – tłumaczył „Carlito”.

– Dla mnie to wyjątkowe spotkanie, ale muszę emocje odłożyć na bok. Żeby wygrać musimy dać z siebie wszystko i zaprezentować pełnię możliwości. Jak tak się stanie, to trudno będzie nas pokonać. Ale BVB to ekipa z charakterem, odważna i bez kompleksów” – ocenia 20-letni Jude Bellingham, który do Realu trafił właśnie z BVB.

- Reklama -

Arbitrem głównym finału będzie Slavko Vincic. Pierwszy gwizdek w sobotę na londyńskim Wembley o godz. 21, a my zapraszamy do studia GIGA Sport TV już o 20:50

Zdobądź koszulkę Lewandowskiego!

Szczegóły w GIGA Sporcie!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka Erlinga Haalanda! Sprawdź nowy GIGA Sport [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...