Messi ulubieńcem arabskich reżimów, nie tylko Kataru

-

- Reklama -

Bogate kraje Zatoki Perskiej inwestuję w sportswashing, czyli narzędzia kreacji wizerunku, poprawiania własnej reputacji z użyciem sportu i sportowych imprez w znacznej mierze. Tym razem mowa o mundialu w Katarze i przymilaniu się do Leo Messiego po końcowym triumfie jego zespołu. Gdy Messi spełnił marzenie, do akcji wkroczył sam emir Kataru. A także Saudowie chcą, by geniusz z Rosario im pomagał…

Odzienie z Kataru

Mowa o pomeczowym świętowaniu, gdy Messiemu założono czarny płaszcz. To tzw. „bisht”. Był elementem wyróżniającym arabskich wojowników, którzy nosili go po zwycięstwie. A Messi wczoraj stał się takim argentyńskim caudillo, jak określa się w jego kraju prawdziwych wojowników – tych nieustraszonych i niezłomnych. To docenili Katarczycy, kradnąc część show.

- Reklama -

Ten ubiór często ma na sobie też rodzina królewska. Emir Kataru wręczył owo odzienie Messiemu, by okazać mu szacunek czy wręcz rewerencję.

Messiego kochają autokraci

Arabowie lubią Messiego, zwłaszcza… reżimy łamiące praw człowieka. Arabia Saudyjska – kraj, który przyczynił się do katastrofy humanitarnej w Jemenie, nie wchodząc w szczegóły, kobiety i mniejszości tam mieszkające nie mają pełni praw, na Zachodzie Saudowie są krytykowani ze względów etycznych.

Następca tronu swego czasu zlecił zabójstwo niezależnego dziennikarza w konsulacie saudyjskim w Stambule. Mimo zdecydowanej retoryki prezydenta USA Joe Bidena, nic złego go nie czeka. Arabia ma ropę naftową, ma więc też olbrzymie środki finansowe, które inwestuje w sport, realizując założenia sportswashingu. Uczestniczy w tym niestety Leo Messi.

Messi ambasadorem saudyjskiej turystyki

To był początek maja. Wtedy Leo Messi zaskoczył obrońców praw człowieka, ba, zdumiał ich. Na jego koncie na Instagramie pojawiło się zdjęcie z wakacji. Widniała tam też znamienna fraza, a do tego hashtag, który wzbudził wiele kontrowersji: „Odkrywanie Morza Czerwonego #VisitSaudi”. Messi stał się ambasadorem turystyki Arabii Saudyjskiej.

Rezygnacja z meczu w Izraelu – radość Arabów

W krajach arabskich Messi przeto jest kochany, a Argentyna zjednała sobie ludność arabską jeszcze bardziej, gdy ongiś zrezygnowała z rozgrywania meczu w Izraelu w związku z eskalacją napięć izraelsko-palestyńskich. To zadowoliło stronę palestyńską i arabski świat, który z Palestyńczykami sympatyzuje i solidaryzuje się od lat.

To smutne, że Leo Messi stał się pionkiem w grze złowrogich, okrutnych państw autorytarnych, które za nic mają prawa człowieka. Ale tak to już jest, sportswashing w natarciu.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kibicuj Polakom na Igrzyskach! Szalik lub minikoszulka Polski dla każdego w GIGA Sporcie!!!

W specjalnym GIGA Sporcie przedstawiamy bohaterów EURO 2024 i jego największe gwiazdy. A do tego: Plakaty największych gwiazd EURO 2024!!! Terminarz mistrzostw z miejscem do wpisywania wyników! Do...