Messi na prezydenta? 44% Argentyńczyków mówi „tak”

-

- Reklama -

44% badanych zagłosowałoby na Lionela Messiego, gdyby wybory prezydenckie odbywały się teraz. Według sondażu, sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki zajęłaby pierwsze miejsce w głosowaniu w I turze, znacznie wyprzedzając wszystkich polityków tego kraju.

Instytut Giacobbe Consultores przeprowadził sondaż na temat najbliższych wyborów prezydenckich w Argentynie, które są zaplanowane na 29 października 2023 roku. Wśród kandydatów pojawił się Messi. Wyniki badania przedstawiono we wtorek 27 grudnia.

Po tym, jak Argentyna wygrała mistrzostwa świata w Katarze w 2022 r., ankieter umieścił Lionela Messiego jako kandydata w wyborach prezydenckich w 2023 r. wraz z dziewięcioma innymi potencjalnymi kandydatami, w tym dwoma byłymi prezydentami – Cristiną Fernandez de Kirchner (2007-2015) i Mauricio Macri (2015-2019). Na liście jest też obecny centrolewicowy prezydent Argentyny Alberto Fernandez.

- Reklama -

Oczywiście szanse Lionela Messiego na start w kolejnych wyborach prezydenckich w Argentynie są znikome. Zawodnik PSG powinien raczej przedłużyć kontrakt z paryskim klubem i nigdy też nie wyrażał chęci zainteresowania się polityką. Być może dla Argentyny nie byłoby to wcale złe. Rządy „zawodowych” polityków doprowadziły do 92,4% inflacji w listopadzie 2022 r.

Przypomina się, że np. w Liberii były piłkarz i zdobywca Złotej Piłki, George Weah, został wybrany w grudniu 2017 roku na prezydenta swojego kraju z wynikiem 61,5% głosów.

W tym sondażu, nikt z kontrkandydatów Messiego nie przekroczył nawet 15%. Swoją drogą to bardzo smutny sondaż, bo pokazuje jakimi kryteriami kieruje się demokracja… Zamiast w głowie, wystarczy mieć „w nogach”, chociaż takie kryterium wcale nie jest gorsze od „ładnej buzi”, czy nawet „zdolności krasomówczych” innych.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Specjalny GIGA Sport na mecze Polski. Szalik lub minikoszulka dla każdego!!!

Reprezentacja Polski od A do Z, czyli każdy piłkarz w pigułce. Biało-czerwoni podczas EURO 2024 zagrają jeszcze z Austrią i Francją. Nie jesteśmy faworytami,...