Legia Warszawa zremisowała bezbramkowo z Górnikiem Zabrze w meczu 13. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy.
– Na początku chciałbym podziękować naszym kibicom. Chcieli przebić się przez doping fanów gospodarzy, ale ich wsparcie z pewnością nam pomogło. Przyjechaliśmy dobrze nastawieni i chcieliśmy walczyć o trzy punkty. Mecz bez sytuacji, z przewagą Górnika. Typowe spotkanie na 0:0. – skomentował Marek Papszun.
– Bohdan dał bardzo dobrą zmianę. Był zawodnikiem, jednym z nielicznych, który umiał zrobić przewagę. Z jego udziałem były dwie groźne sytuacje. Nasza komunikacja wynika z tego, że Bohdan niedawno dołączył. Nie czuje się jeszcze w stu procentach pewnie w naszych działaniach taktycznych, ale bardzo dobrze pracuje. W tych wolnych slotach mogliśmy wymienić uwagi, a ja mogłem mu coś podpowiedzieć.
– Arek Reca za bardzo szedł do przodu, zamiast obniżać swoją pozycję przy budowaniu akcji. Górnik chciał nas wypychać i mieliśmy problem z wprowadzeniem piłki. Nie dawał wsparcia Robertowi. Stąd takie wrażenie, że były to z mojej strony emocjonalne uwagi. Ja bardziej to traktuję jako cenne uwagi dla Arka.
– Brak celnych strzałów? To nie był mecz atrakcyjny dla kibiców. Dobrze broniliśmy. Górnik nawet gdy był w posiadaniu, nie mógł wiele zrobić. To był mecz zamknięty, oba zespoły były dobrze przygotowane. Zabrze to trudny teren, trudny rywal. Górnik jest w dobrej dyspozycji, jest zbudowany awansem w Pucharze Polski. Szanujemy ten punkt, patrząc też na naszą sytuację kadrową. Czas będzie działał na naszą korzyść, ale z drugiej strony na Raków wypada nam Bartek Kapustka. Cieszy obecność Wahana, Shina czy wspomnianego Bohdana. Będziemy mieli więcej opcji kadrowych, co daje większą możliwość wprowadzania piłkarzy w formie. Na dalszą część sezonu większa dostępność zawodników będzie nam bardzo potrzebna.
Robert Deziel Jr dodał:
– Myślę, że to był całkiem równy mecz. Żadna z drużyn w stu procentach nie zasługiwała na zwycięstwo. Obie drużyny bardzo dobrze się broniły – były przede wszystkim zorganizowane. Uważam, że remis był sprawiedliwym wynikiem.
– Górnik wykonał dobrą pracę pod względem pressingu. Nie było łatwo, ponieważ rywale dobrze się przesuwali. Musimy się poprawić i nadal pracować nad zachowaniem spokoju w sytuacjach pod presją. Pod koniec spotkania pojawiło się więcej akcji podbramkowych.
– Jako piłkarz Legii chcesz wygrywać każde spotkanie, nieważne z kim i gdzie grasz. Graliśmy na trudnym terenie z bardzo dobrym zespołem. Nie chcieliśmy remisu, ale myślę, że to zrozumiały wynik. Teraz przed nami mecz z Rakowem i chcemy go wygrać.
– Jako Legia chcielibyśmy zajmować jak najwyższe miejsce w tabeli, najlepiej być liderem. Aktualnie tracimy cztery punkty do Górnika. Przed nami dużo pracy, ale sezon jest długi. Do końca jeszcze wiele meczów, więc sporo może się wydarzyć. Ja skupiam się na kolejnej potyczce. Wiem, że możemy wiele poprawić, by pokonywać każdego w lidze.
W załączeniu udostępniamy zdjęcia do wykorzystania (fot. Mateusz Kostrzewa/legia.com)
Górnik Zabrze – Legia Warszawa 0:0
Kartki: Antiste (50′), Janza (83′), Hojholt (90+5′), Janicki (90+10′) – Augustyniak (20′), Kapustka (54′), Szymański (90+11′)
Górnik Zabrze:
Schulze – Zmrzly, Janicki, Josema – Janża, Kubicki (Hojholt 73′), Bernardo, K. Urbański (Durdov 90+2′) – Federico, Antiste (Chłań 73′), Liseth (Prekop 73′)
Legia Warszawa:
Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Deziel Jr – Wszołek (Fukuda 82′), Kapustka (Szymański 88′), W. Urbański, Chodyna (Reca 73′) – Sevcik (Biczachczjan 73′), Zjawiński, Szczepaniak (Wjunnyk 46′)
Wywiad z Kylianem Mbappe
Liga Mistrzów się kręci – kto dogoni Messiego, Ronaldo i Lewego?
Neymar, czyli magik z Brazylii
Siatkarscy dominatorzy znów z pucharem
Na czym polega driftowanie
+
GIGA Plakat polskich siatkarzy
GIGA plakat Erlinga Haalanda
a także plakaty Zmarzlika, Kane’a, Raphinhi, Bellinghama, Arsenalu Londyn i innych.
GIGA Sport – Musisz GO mieć!!!

