Raków Częstochowa w czwartek rozegra w Lizbonie swój czwarty mecz w Lidze Europy. Rywalem mistrzów POlski będzie Sporting, z którym 26 października zremisowali 1:1 w Sosnowcu.
Na półmetku rozgrywek grupowych Ligi Europy liderem grupy D jest Atalanta Bergamo, która po trzech spotkaniach ma 7 punktów, a za nią plasują się Sporting i Sturm Graz z czteropunktowym dorobkiem oraz Raków z jednym punktem.
- Sporting w Sosnowcu zaprezentował się jako klasowy zespół, posiadający wiele indywidualności, ale jeśli zagramy tak jak potrafimy, to stać nas w Portugalii na korzystny rezultat. Przede wszystkim musimy zneutralizować ofensywne atuty przeciwnika i wystrzegać się błędów przy stałych fragmentach gry, czego nie uniknęliśmy w Sosnowcu, gdzie straciliśmy bramkę po rzucie rożnym. Mimo porażek w meczach z Atalantą i Sturmem, wciąż mamy szanse na wyjście z grupy, a przynajmniej na grę w barażach o Ligę Konferencji. Występ w Lizbonie może mieć dla nas pod tym względem kluczowe znaczenie” – zapowiada trener Rakowa, Dawid Szwarga.
Mistrzowie Polski po meczu ze Sportingiem pozostaną do piątku w Lizbonie, gdzie mają zaplanowany trening na obiekcie Belenenses i dopiero po nim wracają do Polski, od razu na mecz do Szczecina.
Sporting jest wciąż niepokonany w Primeira Liga i zajmuje pozycję lidera z dorobkiem 25 punktów i trzypunktową przewagą nad Benficą Lizbona, która broni tytułu mistrzowskiego. W dziewiątej kolejce portugalskiej ekstraklasy Sporting pokonał u siebie Estrelę 3:2.
Spotkanie Sporting – Raków poprowadzą sędziowie z Albanii, głównym arbitrem będzie Enea Jorgji. Początek o godz. 21:00.
Wcześniej tego dnia (18:45) zagra w Pucharze Konferencji Legia Warszawa.
Największe gwiazdy polskiej Ekstraklasy na kartach. TYLKO w najnowszym GIGA Sporcie!
Musisz GO mieć!!!

