Szymon Marciniak przemawiał na konferencji z udziałem lidera partii politycznej Konfederacja, uznawanej ze prawicową, wygłosił ciekawą przemowę o drodze, jaką przeszedł, by odnieść sukces. Teraz ma z tego powodu kłopoty i może nie poprowadzić finału Ligi Mistrzów.
Szymon Marciniak nie wystąpił w wiecu partii politycznej, co podkreślają polskie media, w przeciwieństwie do zagranicznych. Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” doniosło jednak na arbitra do UEFA. I zaczęło się badania, w czym uczestniczył znakomity sędzia. Była to konferencja biznesowa pt. „Everest”, współorganizowana przez wspomnianego już lidera Konfederacji Sławomira Mentzena. Ale Marciniak nie występował tam jako polityk czy też zwolennik partii politycznej, tylko osoba, która miała wypowiedzieć się inspirująco, motywująco dla innych.
Zbrodniczy Gazprom nie przeszkadza UEFA
Jak zauważył dziennikarz sportowy Szymon Janczyk, „działacze UEFA pewnie zajęci tropieniem rasizmu w Polsce, ale może znajdą chwilę, żeby zająć się faktem, że w Komitecie Wykonawczym ich organizacji siedzi Aleksander Djukow związany z Gazpromem, podczas gdy Gazprom ma własne oddziały na Ukrainie”.
To skandaliczne. UEFA potępia Marciniaka, nie znając całego kontekstu sprawy, a nie przeszkadza jej, że ma w swoich szeregach Rosjanina, który ma związek z organizacją zbrodniczą. Tak trzeba nazwać Gazprom, ponieważ przyczynia się do zbrodni w Ukrainie.
Marciniak dał pretekst?
Pojawiają się jednak też opinie, że Marciniak dał pretekst stowarzyszeniu „Nigdy Więcej”, uczestniczyć w wydarzeniu nie politycznym, ale jednak z udziałem kontrowersyjnego polityka:
Czytaj w GIGA Sport!!!

