Gerard Pique ostatnio nie miał dobrej reputacji wśród kibiców Barcelony, którzy wiele mu zarzucali – na boisku i poza nim. Gdy ogłosił zakończenie kariery i zalał się łzami, fani zmienili swoje nastawienie do niego o 180 stopni. Teraz życzą wieloletniemu liderowi obrony, by wrócił do klubu już niebawem w nowej roli, mianowicie jako prezes Barcy.
- Leo Messi i pożegnanie jak grom z jasnego nieba
To wydarzyło się 8. sierpnia 2020 roku. Leo Messi przybył do sali konferencyjnej na Camp Nou i od razu przyznał, że nie wie, czy będzie mógł mówić. Wyjawił, że ta sytuacja go przytłacza i nigdy nie brał jej pod uwagę, ale tak: musiał odejść.
To nie była pierwsza tak trudna sprawa dla niego. Już we wcześniejszym sezonie powstało spore zamieszanie w związku z tzw. burofaksem, ale Argentyńczyk zdradził, że wtedy wiedział, co ma powiedzieć.
Wspominał swoje dzieciństwo, to, że do Barcelony trafił w wieku 13 lat. Ta piękna przygoda napawa go dumą, bo wspaniały etap w karierze i życiu trwał aż 21 lat. Messi stwierdził, że odchodząc, bierze ze sobą 3 Katalończyków-Argentyńczyków.
Pic of the year.
— Fabrizio Romano (@FabrizioRomano) August 8, 2021
End of an era.
Historical day.
Lionel Andrés Messi pic.twitter.com/5zwQAKnwOH
Wielu kibiców uważało, że to niedopuszczalne, iż Messiemu nie zorganizowano żadnego meczu pożegnalnego, że de facto nie mógł pożegnać się z kibicami, bo ta historia rozgrywała się na wariackich papierach. Nagle okazało się, że w wyniku złego zarządzania klubem Barca musiała rozstać się z największą legendą w swojej historii.
2. Guardiola zdecydował o końcu genialnej drużyny
„Ja jestem tym, który traci najwięcej” – powiedział w maju 2012 roku Pep Guardiola. To była przemowa na środku boiska. Spiker stwierdził wtedy, że cules napawa dumą pasmo sukcesów, jakie było możliwe dzięki Guardioli, a Camp Nou to dom dla Pepa.
Klub zadbał, by to pożegnanie miało charakter nostalgiczny, by było wyciskaczem łez i okazją do wielu pięknych wspomnień. Na telebimie wyświetlano wtedy wielkie momenty Guardioli w roli trenera Barcy: triumf w finale Ligi Mistrzów w Rzymie, Iniestazo – pamiętnego gola przeciwko Chelsea, wiktorię w Klubowych Mistrzostwach Świata.
Guardiola odnalazł na trybunach swojego ojca, a przemawiając, dziękował za pięć lat spektaklu, który był także dla niego przyjemnością. Co istotne, złożył pewną ważną zapowiedź, gdyż zakończył swoje przemówienie słowami: „Do zobaczenia wkrótce”.
3. Luis Suarez bez pożegnania
Najlepsi strzelcy w historii Barcelony to Leo Messi i Cesar Rodriguez. A trzeci na liście jest Luis Suarez, który grając dla Barcy, zdobył aż 198 goli, więcej niż chociażby legendarny Kubala. Suarez był jednym z ogniw zabójczego tercetu MSN. Ale Ronald Koeman nie chciał go mieć w swojej drużynie, przed sezonem 2020/21 Holender zadzwonił do słynnego napastnika, by zakomunikować Urugwajczykowi, że nie będzie w jego planach na zbliżający się sezon. Rozmowa trwała… minutę.
Suarez nigdy nie został pożegnany w sposób, na jaki zasługiwał. A decyzja, by się z nim rozstać, była kuriozalna, gdyż Barcelona długo czekała na napastnika tej klasy, teraz go ma w osobie Roberta Lewandowskiego. Ale przez pewien czas w linii ataku szamotał się np. Martin Braithwaite, natomiast Memphis Depay i Pierre Emerick Aubameyang, owszem, strzelali gole, ale nie weszli na ten poziom El Pistolero. A Suarez zagrał na nosie Barcelonie, a w zasadzie Koemanowi, bo zdobył tytuł mistrzowski z Atletico w sezonie 2020/21.
4. Pożegnanie Generała
W 2015 roku miało miejsce rozstanie Xaviego Hernandeza z Barceloną. Jak wiadomo, Xavi wrócił po kilku latach do klubu, ale przypomnijmy pokrótce przebieg tamtych wydarzeń. Gracze Barcelony wystąpili w specjalnych koszulkach z hasłem „Dziękujemy, Xavi”. Kapitan odszedł po 24 latach pięknej kariery.
Na telebimie pojawiła się kompilacja pięknych momentów z kariery Xaviego. To chociażby zaprezentowanie Złotej Piłki na murawie Camp Nou przez Leo Messiego, gdy całe podium zajęli gracze zaczynający grę w piłkę w La Masii, szkółce Barcy. Tak więc Xavi towarzyszył Messiemu wespół z Andresem Iniestą. Pokazano jedną z czterech asyst, jakie zanotował w El Clasico w 2008 roku, gdy Barca pokonała Real 6:2. Wrócono do początków kariery, prezentując gola sprzed około 20 lat. Pokazano też oczywiście, jak Xavi podnosi trofea po wygraniu Ligi Mistrzów czy Copa del Rey.
5. Gerard Pique – znowu trzeba pamiętać o jego klasie
Niemal dokładnie miesiąc temu, gdy Gerard Pique pojawił się na boisku w meczu z Celtą Vigo, Camp Nou nie wykazało entuzjazmu i to mówiąc delikatnie. Bowiem Pique być może dla wielu nieoczekiwanie przywitały gwizdy kibiców. Jednak czara goryczy przelała się kilka dni później, gdy doświadczony obrońca, który zaczynał wchodzić w fazę dekadencji w tym sezonie, przeciwko Interowi w Lidze Mistrzów nie był pewny. Przeciwnie – był elektryczny, popełnił jedną gafę, która przyczyniła się do dramatu jego drużyny. Dla Interu to był zwycięski remis, dla Barcy 3:3 oznaczało porażkę.
Ale po miesiącu nastroje zmieniły się radykalnie. „Czasem kochać, to pozwolić odejść. Ale zapewniam was, że wrócę” – takie słowa skierował do liczącej tego dnia ok. 90 tys. osób publiczności na Camp Nou Gerard Pique.Po zakończeniu meczu Barcelony z Almerią słynny stoper Barcy wykonał rundę honorową wokół murawy Camp Nou, by jeszcze raz, już ostatni jako piłkarz poczuć wyjątkową atmosferę tego stadionu.
Co ciekawe, początkowo był ponoć przeciwny przemawianiu z murawy do fanów, z czasem dał się przekonać. Zwątpienie mogło wynikać z ostatnich kiepskich występów, które wywołały oburzenie i zażenowanie wielu cules.
Ale w sobotę wszelkie żale i obiekcje wobec Pique poszły w niepamięć. To było normalne, że kibice, widząc go żegnającego się z klubem, przypominali sobie te wspaniałe chwile, których siłą rzeczy musi być wiele. Miejmy bowiem w pamięci, że Pique to piąty gracz Barcelony na liście zawodników z największą liczbą występów w barwach blaugrana w dziejach klubu. Przed nim są tylko Lionel Messi, Xavi Hernandez, Andres Iniesta, Sergio Busquets…

