Luka Dončić trafia z połowy [VIDEO]

-

- Reklama -

Tej nocy swój inauguracyjny mecz w sezonie 2026/27 rozegrali LA Lakers. Ich oponentami byli Golden State Warriors Stepha Currego. W lato ostatecznie zakończyła się era LeBrona Jamesa w Los Angeles. Czterokrotny MVP na ostatni epizod kariery zdecydował się wybrać Filadelfię 76ers, a Lakers tym samym już ostatecznie stali się drużyną słoweńskiej supergwiazdy Luki Dončića.

W pierwszej kwarcie dzięki świetnej skuteczności Currego goście nadążali za „Jeziorowcami”, ale kiedy doświadczony strzelec usiadł na ławce Lakersi brutalnie obnażyli problemy kadrowe drużyny z San Francisco. Luka świetnie dogadywał się z nowym środkowym Walkerem Kesslerem. Świetne podania Słoweńca wielokrotnie stawiały centra w idealnych pozycjach do wykończenia akcji z pod kosza. Kessler zakończył mecz z 24 punktami trafiając wszystkie 12 rzutów. Nie gorzej Dončić radził sobie z samodzielnym zdobywaniem punktów. Od początku wziął sobie za cel zaliczającego swój pierwszy mecz na poziomie NBA Yaxela Lendeborga, co i rusz trafiając swoje firmowe trójki po dryblingu. Najbardziej efektowną akcję rozgrywający wykonał wraz z syreną sygnalizującą koniec drugiej kwarty. Kiedy nie było już czasu na rozegranie składnej akcji Luka zdecydował się na szalony rzut z linii środkowej oddalonej od kosza o blisko 13 metrów (Video). Po uprzednim odbiciu od tablicy piłka wpadła do kosza podwyższając prowadzenie Lakers do 14 punktów.

- Reklama -

W drugiej połowie gospodarze nie oddali przewagi, a wręcz konsekwentnie ją powiększali. Grę bardziej na siebie wziął drugi lider drużyny z Los Angeles – Austin Reaves, który 16 ze swoich 25 punktów zdobył właśnie w ciągu ostatnich dwóch kwart. Ostatecznie mecz zakończył się rezultatem 127-105 dla gospodarzy.

Najnowszy GIGA SPORT w sprzedaży!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Zdobądź najnowszy GIGA Sport i odbierz naklejki piłkarskich gwiazd!!!

HIT!!! W nowym GIGA Sporcie znajdziecie naklejki 11 piłkarskich gwiazd. Co jeszcze? Wywiad z Kylianem Mbappe Liga Mistrzów się kręci - kto dogoni Messiego, Ronaldo i...