Legia gra o Ligę Mistrzów. Gwiazda EURO o szansach mistrzów Polski

-

Legia Warszawa, jeśli upora się dziś (i za tydzień w rewanżu) z mistrzem Estonii – Florą Tallinn, w trzeciej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów trafi na trudnego przeciwnika – zwycięzcę meczu Dinamo Zagrzeb – Omonia Nikozja.

– Nie będziemy mogli skorzystać z Czarka Miszty i Jasura Yakshibaeva. Pod znakiem zapytania stoi występ Mattiasa Johanssona, który zszedł wczoraj z treningu. Dziś będziemy wiedzieć więcej na temat stanu jego zdrowia. Pozostali zawodnicy są do gry. Wczoraj z drużyną nie trenował Andre Martins, ale było to celowe, by dać mu trochę odpocząć – zapowiada trener Legii Czesław Michniewicz. – Tak się stało, że mecz na który wysłaliśmy członka sztabu, Flora zagrała w zupełnie zmienionym składzie, dziewięciu graczy z podstawowej jedenastki nie grało. W przygotowaniu zespołu bazujemy na wcześniejszych meczach Flory i spotkaniu z Dinamem Zagrzeb z poprzedniego sezonu. Zespół Flory się nie zmienił, mają tego samego trenera. Wydaje mi się, że spotkanie Flory z Dinamem jest bardzo miarodajne, grali jeden mecz, tylko na wyjeździe. Oczywiście analizowaliśmy też mecze ligowe, ale w większości z nich Flora gra do jednej bramki, swobodnie rozgrywa piłkę i strzela dużo goli. Myślę, że to nie jest obraz gry, który zobaczymy przy Łazienkowskiej.

– W Legii nigdy nie ma spokoju, niezależnie co się dzieje. Nie wybiegajmy jednak tak daleko do przodu. Fk Bodo/Glimt to zespół, który bazował na ustawieniu 4-3-3, charakteryzowały go książkowe zachowania zawodników na poszczególnych pozycjach i liczne schematy. Flora ma zdecydowanie mniej schematów, mają rozgrywającego Konstantina Wasiljewa i skutecznych bocznych skrzydłowych. Posiadają mnóstwo wariantów rozegrania stałych fragmentów gry oraz wysokich zawodników, bardzo groźnych właśnie w tym elemencie. Flora ma większe doświadczenie międzynarodowe niż Bodo. Regularnie grają w eliminacjach europejskich pucharów, a piłkarze występują w reprezentacji Estonii. Posiadają ogładę na arenie międzynarodowej. Tego brakowało FK Bodo/Glimt.

– FK Bodo/Glimt jest zupełnie innym zespołem niż Flora, funkcjonowali według schematów. We Florze jest więcej improwizacji, więcej pojedynków jeden na jeden. Spodziewamy się, że rywale będą tego szukać. Szanujemy Florę, ale mamy swój plan i chcemy zagrać na swoich zasadach. To będzie inny dwumecz niż z Bodo, wiele będzie zależało od tego co w danej chwili wymyśli Wasiljew i inni zawodnicy. Przypominam sobie dyskusje przed meczem z FK Bodo Glimt, gdzie Norwegowie mieli być faworytami. Nie przywiązuję do tego wagi. Mecz jest zawsze sprawą otwartą. Piłka uczy pokory i uczy tego, by być zawsze przygotowanym. Musimy skupić się na sobie Liczę, że publika będzie wspaniała, tak jak miało to miejsce w meczu z Bodo. To bardzo nam pomogło. Nie będę zgadywał jak ten mecz się zakończy, boisko wszystko zweryfikuje.

Z kolei reprezentant wicemistrzów świata Chorwacji Josip Juranović tak widzi szanse Legii :

– Rozmawiałem z trenerem po mistrzostwach Europy, dał mi dziesięć wolnych dni. Przez pięć dni tyko odpoczywałem, przez kolejne pięć sam trenowałem zgodnie z planem przygotowań. Miałem dobrą wiedzę na temat tego, jak będziemy grać. Przebywamy ze sobą od dłuższego czasu, więc nie miałem kłopotów, by odnaleźć się po powrocie do treningu. – ocenia Juranović – Jestem szczęśliwy, że możemy ewentualnie zagrać w Zagrzebiu, ale na ten moment mamy do rozegrania mecz z Florą Tallinn i tylko na nim się koncentrujemy. Dinamo to bardzo dobra, grająca ofensywnie drużyna. Mają wielu piłkarzy, przed sezonem było ich 46 w kadrze. Zawodnicy Dinama są młodzi i rozchwytywani przez najlepsze kluby. Liga chorwacka jest bardzo dobra, bo wielu graczy wróciło do ligi chorwackiej. Grałem tam pięć lat i uważam, że teraz ta liga zrobiła jeszcze większy postęp. Musimy jednak patrzeć na siebie i być gotowi na to, co nadejdzie. Przed nami mecz z Florą.

– Dla mnie te mistrzostwa Europy były pierwszym dużym turniejem, w którym miałem okazję zagrać. Marzysz o tym, by grać z takimi zawodnikami jak zdobywca Złotej Piłki Luka Modrić czy Ivan Perisić. Kiedy to się już dzieje, koncentrujesz się na tym, co na boisku i cieszysz się z gry w piłkę na najwyższym poziomie. – wspomina EURO gracz Legii.

Plakat Legii TYLKO w GIGA Sporcie:

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here