Legia coraz bliżej fazy play off

-

- Reklama -

Legia Warszawa w meczu 26. Kolejki Orlen Basket Ligi mierzyła się na wyjeździe z GTK Gliwice. Spotkanie zakończyło się wygraną 105:100 warszawskiej drużyny.

Legia była faworytem w starciu z drużyną, która wcześniej w tym sezonie w Orlen Basket Lidze wygrała tylko 7 z 25 meczów, dysponując trzecią najmniej skuteczną obroną w całych rozgrywkach. Legioniści przed tym meczem legitymowali się bilansem 14 wygranych i 11 porażek, będąc na dobrej drodze do fazy play-off. Jednak kolejne zwycięstwo było niezwykle potrzebne w walce o awans do decydującej rundy rozgrywek.

Początek pierwszej kwarty ułożył się po myśli gości. Za dwa trafił Jamajczyk Tyran De Lattibeaudiere, a niedługo po nim celną trójką popisał się Christian Vital. Dzięki temu Legia po dwóch minutach prowadziła 5:0. W kolejnych fragmentach gry przewaga Zielonych Kanonierów się utrzymywała. Po celnej trójce Lorena Jacksona warszawska drużyna prowadziła 12:4. Równo w połowie kwarty kolejnym skutecznym rzutem za trzy przewagę swojej ekipy podwyższył Vital. Legia była skuteczna zarówno w obronie jak i w ataku. Punktowali Holman, Kolenda, czy Kulka. Trzy asysty zanotował Jackson. Trzy minuty przed końcem kwarty po kolejnej trójce Vitala i późniejszej udanej akcji za dwa Legia prowadziła 22:7, a trener GTK Gliwice poprosił o czas. Po przerwie po stronie Gliwiczan punkty zaliczył Łotysz Martins Laksa. Jednak utrzymywało się kilkunastopunktowe prowadzenie warszawiaków. Legia wygrała tę kwartę 28:14.

- Reklama -

W drugiej kwarcie drużyna GTK Gliwice grała bardziej skutecznie. Gliwiczanie w ciągu kilku pierwszych minut drugiej odsłony odrobili część strat. Znaczący udział miał w tym Kanadyjczyk Kadre Gray, który w tym momencie meczu miał na koncie 7 punktów, 2 zbiórki i 2 asysty. Przy stanie 34:25 dla Legii trener Zielonych Kanonierów, Marek Popiołek, poprosił o czas. Po przerwie Jackson zaprezentował efektowną asystę, z której skorzystał Aric Holman, zaliczając wsad. Koszykarze GTK Gliwice jednak nie odpuszczali. Dwie minuty przed końcem po kolejnych punktach Graya gospodarze zmniejszyli straty do zaledwie trzech oczek. Chwilę później Kanadyjczyk trafił do kosza mimo faulu Holmana. Legia wygrała ostatecznie pierwszą połowę 48:43.

Trzecia kwarta obfitowała w przewinienia, zwłaszcza po stronie Gliwiczan, którzy już po kilku minutach wykorzystali limit fauli. W tej odsłonie meczu zespół z Gliwic nawiązywał skuteczną walkę z drużyną gości, odrabiając sukcesywnie straty. Cztery i pół minuty przed końcem Legia prowadziła tylko jednym punktem, 58:57. Kilkadziesiąt sekund później dzięki punktom Chrisa Czerapowicza gospodarze doprowadzili do remisu. Czerapowicz w tym momencie zdobywając swój czternasty punkt, stał się najlepszym strzelcem Gliwic w meczu. Trzy minuty przed końcem po udanym rzucie Sobina spod kosza Legia prowadziła 64:60, Czerapowicz odpowiedział jednak celną trójką. Minutę przed końcem na tablicy widniał remis po 68:68. Cenne trzy punkty dla Legii po rzucie z dystansu zdobył Vital, chwilę później podobną, ale nieudaną próbę pod drugim koszem podjął Gray. Vital podwyższył prowadzenie swego zespołu dwoma celnymi wolnymi. Chwilę później wraz z końcową syreną Gray wykonał rzut za trzy. Trafił, ale po analizie sędziów uznano, że rzut miał miejsce już po czasie.

Przed ostatnią odsłoną Legia prowadziła tym samym 73:68. Początek tej kwarty nie ułożył się jednak po myśli gości. Gliwiczanie po niespełna trzech minutach prowadzili 7:0. W tym momencie trener Marek Popiołek poprosił o czas dla swojej drużyny. Jednak chwilę potem koszykarze z Gliwic zdobyli kolejne cztery punkty, a koncie Legii w tej kwarcie dalej widniało zero. W kolejnych fragmentach kwarty w drużynie Legii z dobrej strony pokazywał się Christian Vital. Amerykanin cztery minuty przed końcem meczu miał na koncie 32 punkty przy 5 celnych trójkach na 5 prób. W kolejnych minutach Legia zdobyła przewagę, 45 sekund przed końcem meczu legioniści prowadzili 99:95. Pół minuty przed końcową syreną Jackson trafił dwa wolne. Legia zdobyła sześciopunktową przewagę. Niedługo później Michał Kolenda efektownym wsadem przypieczętował wygraną swego zespołu. Legia pokonała GTK 105:100 i przybliżyła się do play-off.

GTK: Chris Czerapowicz 23 (3), Kadre Gray 18 (2) , TerryHenderson Jr 19 (3). , Koby Mcewen 14 (3), Łukasz Frąckiewicz 11, Martins Laksa 7, Tomasz Śnieg 4, Maciej Bender 4, Aleksander Busz 0, Michał Samsonowicz -, Mikołaj Jopek –

- Reklama -

Legia: Christian Vital 36 (5), Michał Kolenda 15 (1), AricHolman 14, Loren Jackson 11 (1), Marcel Ponitka 11,Grzegorz Kulka 8, Tyran De Lattibeaudiere 6, Josip Sobin 2, Raymond Cowels III 2, Dariusz Wyka -, Marcin Wieluński -, Kacper Gordon -.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kto zagra w finale Ligi Mistrzów? Kup najnowszy GIGA Sport i zgarnij koszulkę Mbappe!!!

Robert Lewandowski, Erling Haaland, czy Kylian Mbappe? Kto wygra Ligę Mistrzów? GIGA plakaty: Mbappe, Manchesteru City, Lewego, Watkinsa, Jamala, Martineza, Diaza Kane'a i Fornala. A do...