W to lato LeBron James był bohaterem jednej z najgłośniejszych przeprowadzek ostatnich lat w NBA. 41-latek po 8 sezonach w barwach ikonicznych Los Angeles Lakers, nie przedłużył kontraktu z drużyną. Po intensywnym i niezwykle medialnym poszukiwaniach nowego klubu, The King ostatecznie postawił na Philadelphie 76ers.
Drużyna z Pensylwanii jest uważana za jedną z najmocniejszych ekip ligi. 76ers mogą się pochwalić bardzo mocną pierwszą piątką. Trener ma do dyspozycji m.in. byłego MVP ligi Joela Embida, dynamicznego Tyresa Maxeya, czy pozyskanego w lecie Mistrza NBA sprzed dwóch lat, Jaylena Browna. Po wzmocnieniu się LeBronem Jamesem drużyna ze wschodniego wybrzeża będzie jednym z głównych pretendentów do mistrzostwa w zbliżającym się sezonie.
Bez wątpienia to właśnie siła 76ers była główną przyczyną wyboru LeBrona, który najpewniej ma przed sobą swój ostatni sezon w karierze. Filadelfia ze swoim świetnym składem daje Jamesowi możliwości do zaliczenia swojego Last Dance po 5 tytuł w karierze.
Tej nocy The king pierwszy raz wyszedł na boisko w niebieskich barwach podczas meczu przedsezonowego przeciwko Brooklyn Nets. Oczywiście nie był to debiut w meczu sezonu zasadniczego NBA, lecz 41-latek i tak pokazał fanom próbkę swoich umiejętności. LeBron spędził na parkiecie 18 minut, podczas których zaliczył solidne 10 punktów, a także dołożył 4 zbiórki i 5 asyst. 41-latek szczególnie zachwycał swoimi świetnymi podaniami, które posyłał nowym kolegom z drużyny. Widać, że w tym wieku James mocniej stawia na boiskową inteligencję oraz przegląd pola niż na dominację fizyczną, do której przyzwyczaił nas we wcześniejszych sezonach.
Jedna z asyst LeBrona:
Pierwszy mecz sezonu zasadniczego 76ers rozegrają już 21 października. LeBrona Jamesa z ekipą podejmą obrońcy tytułu, New York Knicks na legendarnym Madison Square Garden. Zobaczymy, jak The King poradzi sobie w pierwszym meczu sezonu.
Najlepsze plakaty tylko w GIGA SPORT!!!!

