Po czterech latach w piątkowy wieczór Kraków ponownie podzieli się na dwie części. Wisła podejmie Cracovię, a historia pokazuje, że w takich spotkaniach przedmeczowe prognozy często tracą znaczenie.
Na papierze faworytem wydają się gospodarze. Wisła może pochwalić się dobrym bilansem spotkań przed własną publicznością, podczas gdy Cracovia przeżywa trudniejszy okres.
Biała Gwiazda przystępuje do piątkowego starcia z nadzieją na podtrzymanie świetnej passy na własnym stadionie. Podopieczni Mariusza Jopa wygrali wszystkie sześć dotychczasowych spotkań ligowych rozegranych przed własną publicznością. Wisła zgromadziła dotychczas 21 punktów i znajduje się w górnej części tabeli. Ostatnia porażka z Lechem Poznań (1:3) nieco ostudziła nastroje, ale nie zmieniła faktu, że krakowianie prezentują się w tym sezonie solidnie.
Znacznie trudniejsze zadanie czeka Cracovię. Oni mają na koncie 12 punktów i zajmują 13 miejsce w ligowej klasyfikacji. Dodatkowo drużyna Bartosza Grzelaka nie wygrała żadnego z sześciu dotychczasowych spotkań wyjazdowych.
Ostatnie tygodnie również nie przyniosły powodów do optymizmu. Porażki z Piastem Gliwice (1:3) oraz Motorem Lublin (1:2) sprawiły, że Cracovia coraz bardziej potrzebuje pozytywnego impulsu. Derby mogą być do tego idealną okazją. Zwycięstwo na stadionie odwiecznego rywala nie tylko poprawiłoby ich sytuację punktową, ale przede wszystkim pozwoliłoby odzyskać pewność siebie.
Nowy GIGA Sport już jest!

