Koszmarna seria Legii

-

- Reklama -
Legia Warszawa zremisowała z Motorem Lublin w meczu 17. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 1:1. Strzelcem gola jest Rafał Augustyniak. Iñaki Astiz: – Jestem zadowolony z gry drużyny. Mieliśmy i czuliśmy wsparcie kibiców. Nie było łatwo, bo straciliśmy bramkę już w 10. minucie. Drużyna była jednak pewna siebie. Byliśmy agresywni z piłką, zdobyliśmy wyrównującą bramkę. Mieliśmy sytuacje, aby wyjechać z Lublina z trzema punktami. – Przyjechaliśmy zagrać dobre spotkanie i wygrać. Chcieliśmy pokazać to, co ta drużyna ma najlepsze. Jestem zadowolony z gry drużyny. Mieliśmy i czuliśmy wsparcie kibiców. Nie było łatwo, bo straciliśmy bramkę już w 10. minucie. Drużyna była jednak pewna siebie. Byliśmy agresywni z piłką, zdobyliśmy wyrównującą bramkę. Mieliśmy sytuacje, aby wyjechać z Lublina z trzema punktami. Szkoda tej ostatniej sytuacji, bo mogła dać nam zwycięstwo. Grając jednak tak jak dzisiaj, jestem spokojny, że sytuacja się poprawi i w końcu zaczniemy wygrywać. – Sytuacja Rajovicia? Pierwsza myśl, to dać mu wsparcie. Myślicie, że on nie chciał strzelić gola? Oczywiście, że chciał. Mileta mógł czuć, że nie wygraliśmy przez niego, ale to nie o to chodzi. Piłka to gra błędów. Będziemy go wspierać, bo może dać nam dużo dobrego. Jak trzeba będzie zostać z nim 10-15 minut dodatkowo, to będziemy to robić. Jesteśmy tu po to, aby pomóc piłkarzom. Nie myślałem o tym, że straciliśmy trzy punkty. Jedyne, o czym pomyślałem, to pomoc i wsparcie dla Milety. – Kiedyś pracowało jeden albo dwóch trenerów. Nie chcę narzekać. W dzisiejszych czasach, im więcej ludzi, tym więcej detali możesz zaplanować. Jest, jak jest. Staramy się to robić jak najlepiej. Wydaje mi się, że nasza jakość jest na wysokim poziomie. Nie narzekamy. – Wiedzieliśmy, że czeka nas ciężkie spotkanie. Dzięki pressingowi odebraliśmy dużo piłek w środku pola. Jestem z tego zadowolony. Dobrze wychodziliśmy spod pressingu, w czym bardzo pomógł nam Henrique. W poprzednich meczach zgubiliśmy wiele piłek. Dzisiaj to wyglądało dużo lepiej. – Piast pod wodzą trenera Myśliwca bardzo się zmienił. Grają o wiele lepiej. Są intensywni, grają wysokim pressingiem. Potrafią wykorzystać puste przestrzenie. Na pewno to nie będzie łatwe spotkanie, ale mamy czas, aby dobrze się przygotować.​ Paweł Wszołek dodał: – Czujemy niedosyt, szczególnie po sytuacji Milety Rajovicia. Motor oddał dziś tylko jeden celny strzał i to z rzutu karnego. Potrzebowaliśmy takiego czegoś, by się odbić. Bramka w doliczonym czasie gry na pewno dałaby nam wiele. Szkoda tej sytuacji. – Ciężko jest mi cokolwiek powiedzieć. Wiemy, jaka jest nasza sytuacja. Musimy dalej ciężko pracować. Nie poddawać się, bo to nie jest łatwy moment. Wiemy, że stać nas na lepszą grę. Musimy więcej od siebie wymagać, bo to jest kluczowe. – To jest 6 meczów, odkąd naszym trenerem jest Inaki Astiz. Myślę, że pod jego wodzą gorszym zespołem byliśmy tylko w meczu z Lechią Gdańsk. Licząc pozostałe mecze, darowaliśmy wiele prezentów rywalom, jak np. na Widzewie. Kto zna się na piłce, wie, że brakowało nam szczęścia. Tak samo było z NK Celje, gdzie powinniśmy wcześniej zamknąć mecz. Nie chcę szukać usprawiedliwień, ale w tej chwili nasza drużyna ma takiego pecha, że wystarczy jedna sytuacja dla przeciwnika i remisujemy albo przegrywamy. – Nie przystoi takiej drużynie jak Legia Warszawa mieć serię 8 meczów bez zwycięstwa. Ważne, byśmy zaczęli strzelać bramki jako pierwsi, bo mamy swoje sytuacje. Na tym etapie w zeszłym sezonie, według moich analiz, mieliśmy strzelone 28 bramek – teraz mamy tylko 18. Dziesięć bramek strzelonych więcej daje nam jakieś 7-10 punktów więcej i takie są fakty. Przed tym meczem również mieliśmy straconych 17 bramek, w zeszłym sezonie po 15 kolejkach było ich 20. Fakty są takie, że jak nie będziesz strzelać bramek, nie będziesz wygrywać meczów. – Nie piję oczywiście do żadnego zawodnika. Razem atakujemy i razem bronimy. Każdy musi spojrzeć w lustro i być gotowy na taką sytuację, jaką mieliśmy w 90. minucie, i strzelić bramkę. Przeciwnicy nie oddadzą nam punktów za darmo. Mając taką sytuację jako napastnik czy skrzydłowy musisz tę bramkę zdobyć. Mentalność jest kluczowa – jak ktoś potrzebuje nad sobą pracować, to niech pracuje. – Oczywiście, nie jest łatwo być piłkarzem Legii Warszawa. To ogromna presja. Nasz zawód jest najpiękniejszym zawodem świata. Gramy w piłkę przy świetnej atmosferze, przed świetnymi kibicami. Jesteśmy im coś winni. Jest mi wstyd wychodzić na ulicę po zremisowanym meczu. Sam od siebie mogę wymagać więcej, grać lepiej, ale uważam, że charakteru i walki nie może nikomu brakować. Każdy na swojej pozycji musi robić to, co może na sto procent. Sytuacje mamy i jak nie będziemy ich wykorzystywać, to nie będziemy wygrywać. – Bardzo szanuję trenera Marka Papszuna. Mieliśmy ze sobą kontakt jeszcze jak byłem piłkarzem Queens Park Rangers. Na razie są tylko spekulacje. Chciałbym przede wszystkim podziękować trenerom Astizowi i Grzegorzowi Mokremu za to, co robią. Naszym analitykom również. Nasza kadra trenerska jest krucha, ale wkłada w swoją pracę całe serce. Siedzą od rana do nocy i jest mi przykro, że nie potrafimy im się odwdzięczyć choćby jednym zwycięstwem. Oni na to zasługują. Mam nadzieję, że ten moment przyjdzie. – Mogliśmy być w lepszej sytuacji, ale jest ona bardzo zła. Mamy jeszcze 4 mecze, by udowodnić coś sobie, pokazać, że mamy jaja, bo to jest kluczowe. Będąc zawodnikiem Legii, nie możesz pozwolić, by były choćby dwa mecze z rzędu bez zwycięstwa. Mam nadzieję, że najlepsze czasy przyjdą. W tych ostatnich meczach będziemy chcieli ugrać jak najwięcej, bo ta drużyna ma potencjał. Motor Lublin – Legia Warszawa 1:1 Bramki: Czubak (11′ rzut karny) – Augustyniak (25′) Kartki: Augustyniak (45+3′), W. Urbański (59′), Szymański (89′) Motor Lublin: Brkić, P. Stolarski (Wójcik 75′), Bartos, Matthys, Luberecki, Samper, Wolski (Scalet 75′), Rodrigues, Król (Karasek 75′), Czubak (Haxha 88′), Ronaldo ( van Hoeven 66) Rezerwowi: Tratnik, Wójcik, Mever, Najemski, Ede, Palacz, Łabojko, Scalet, Karasek, Lewandowski, Van Hoeven, Haxha Legia Warszawa: Tobiasz, Stojanović (Vinagre 82′), Piątkowski, Kapuadi, Reca, Arreiol (Kapustka 82′), Augustyniak (Szymański 82′), W. Urbański (K. Urbański 61′), Wszołek, Rajović, Krasniqi (Żewłakow 76′) Rezerwowi: Kobylak, Burch, Goncalves, Vinagre, Żewłakow, Biczachczjan, Szymański, Jędrzejczyk, Kapustka, K. Urbański, Weisshaupt

Mamy dla Was królewskie koszulki Realu Madryt. Szczegóły w GIGA Sporcie!!!

Najnowszy GIGA Sport z olimpijskimi gwiazdami już w sprzedaży!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Walka o finał Ligi Mistrzów! GIGA postery TYLKO w nowym GIGA Sporcie!!!

https://gigasport.waw.pl/dzieje-sie/giganci-w-drodze-do-finalu-ligi-mistrzow-i-terminarz-mundialu-na-cala-sciane-tylko-w-nowym-giga-sporcie-musisz-go-miec/ Mamy to! Najnowszy GIGA Sport!!! A w nim:GIGA-ntyczny terminarz mundialu 2026 na całą ścianę!GIGA postery Barcelony, Liverpoolu, Casha, Valverde, Alvareza, Olise, Tomasiaka i Yamala! Walka...