Trener Kosta Runjaić oraz Radovan Pankov przed meczem rewanżowym z Molde FK w 1/16 finału Ligi Konferencji Europy UEFA zdradzili plan Legii Warszawa.
– Plan jest taki, aby od pierwszej sekundy wejść w mecz z pełnym zaangażowaniem. Musimy znaleźć równowagę między atakiem i obroną. W pierwszej połowie tego meczu nie rozstrzygniemy, musimy dobrze zaprezentować się w całym spotkaniu – zapowiada trener Kosta Runjaić. – Mamy pomysł na wyjściową jedenastkę. Postaramy się sprawić, aby to ustawienie było jak najbardziej optymalne. Paweł Wszołek nie mógł dziś uczestniczyć w treningu z drużyną, ale mamy nadzieję, że na jutro będzie gotowy. Podstawowe założenia już są, teraz trzeba uzupełnić detale. Nie będę zdradzał wyjściowej jedenastki. Najważniejsze, aby pamiętać, jaka jest recepta, aby awansować dalej – strzelić szybko gola i nie stracić bramki. Musimy grać z wyrachowaniem, nie możemy zbyt pochopnie atakować. W piłce zdobycie pierwszej bramki często decyduje o zwycięstwie. Musimy wziąć pod uwagę mocne strony przeciwnika. Myślę, że będziemy odpowiednio przygotowani, aby awansować. Nie tylko Josue musi wziąć odpowiedzialność w jutrzejszym meczu, ale też wszyscy zawodnicy. Josue umie grać pod presją, bierze odpowiedzialność na siebie nie tylko na boisku, ale też poza nim. On odzwierciedla postawę całej drużyny. Jutro będzie ważne, aby każdy zagrał na swoim najwyższym poziomie i nie dopuszczał do błędów, bo te są karane. Każdy z siebie musi coś dołożyć, grać dokładnie, być bardziej przebojowym. Jeżeli zawodnik nie zaprezentuje się na oczekiwanym poziomie, to będzie trudno. W pierwszym meczu widzieliśmy, że jeśli zawodnik nie zachowuje się tak jak powinien, od razu przychodzi wyrok.
Radovan Pankov dodał:
– Pewność siebie można budować na treningach. Jesteśmy zgraną drużyną. Oczywiście dochodzi do zmian w defensywie, ale ta pewność siebie z każdym meczem rośnie. Gole padają w różnych sytuacjach – po błędach indywidualnych, po błędach formacji lub całej drużyny. Jutro musimy tych błędów uniknąć i zagrać na miarę oczekiwań. Jutro zagramy w naszym domu i wierzę, że awansujemy. Nie umniejszam przeciwnikowi, ale wierzę, że zwycięstwo będzie nasze. Błędy są czymś normalnym w piłce nożnej. Każdy reaguje na nie inaczej – czasem ktoś potrzebuje kilku słów wsparcia, inny zawodnik potrzebuje tylko kontaktu wzrokowego. Trener nas zna, wie jak do nas dotrzeć – zakończył obrońca Legii Warszawa.
