- Reklama -
Legia Warszawa zwyciężyła z Pogonią Szczecin w meczu 27. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 2:0. Strzelcem goli jest Mileta Rajović.
– Gratulacje dla drużyny, dla całej szatni. Wygraliśmy na wyjeździe, a ta seria była wcześniej przerażająca. Dzisiaj wygrywamy z drużyną własnego boiska. Tym bardziej ta wygrana jest cenna. Gratulacje dla wszystkich – piłkarzy, sztabu szkoleniowego. To ciężka praca dzień po dniu dała nam to zwycięstwo. Bez większej analizy – to mógł być najlepszy mecz rundy. Wygraliśmy pierwszy z ośmiu finałów, które przed nami. Bardzo się cieszę, że po przerwie reprezentacyjnej tak to wyglądało. Kolejny finał w sobotę z Górnikiem Zabrze. Pocieszyliśmy się chwilę, ale musimy już myśleć o kolejnym meczu – powiedział trener Marek Papszun.
– Dla mnie najważniejsza jest drużyna, Legia Warszawa. Tak musi myśleć każdy zawodnik, każdy pracownik klubu. Musimy się poświęcić i oddać drużynie. Mileta tak robi. Cieszę się, że zdobył te bramki. Wiemy, z jaką krytyką musiał się mierzyć. Wierzyłem, że konsekwentna praca i wsparcie jego osoby przyniesie efekty. Trzeba kontynuować zwycięstwa Legii. Jeżeli Mileta będzie grał tak jak dzisiaj, ale nie strzelał goli, to też będzie dobrze. Chociaż jego gole będą cieszyć dodatkowo.
– Wydaje się, że problem Wahana jest poważniejszy niż Raszy. Rasza dostał klasyczny stempel. Musimy jutro przeprowadzić diagnostykę, aby wiedzieć, co z tymi graczami.
Kamil Piątkowski dodał:
– Cieszymy się z tego zwycięstwa. Można powiedzieć, że jest to przełamanie na wyjeździe. Przyjechaliśmy tutaj z jednym celem – wywieźć trzy punkty. To zostało zrealizowane. To, że zagraliśmy na zero z tyłu, cieszy podwójnie. To, że strzelamy bramki, również – czy to Milena, czy ktoś inny. Każdy na to zasługuje, bo każdy ciężko pracuje. Dzisiaj wywieźliśmy z tego terenu trzy punkty.
– Mieliśmy zdecydowaną przewagę, szczególnie w pierwszej połowie. Była ona dla nas bardzo dobra, mieliśmy bardzo dobry pressing, wykorzystane sytuacje. Start drugiej połowy? Również wyśmienity – strzelamy bramkę na 2:0. Do kompletnego zamknięcia meczu brakowało tylko bramki na 3:0. Pod koniec Pogoń stworzyła sobie sytuacje, była poprzeczka. Mimo tego mieliśmy pełną kontrolę, jeśli chodzi o defensywę – bardzo dobre wybloki, powstrzymania i w obronie niskiej każdy wiedział co robić i znał swoją rolę. Cieszymy się z tego zwycięstwa – przede wszystkim zwycięstwa na zero z tyłu.
Pogoń Szczecin – Legia Warszawa 0:2 (0:1)
Bramki: Rajović (32′, 46′)
Kartki: Koutris (90+5′), Keramitsis (90+7′) – K. Urbański (73′)
Pogoń Szczecin:
Cojocaru – Borges, Loncar, Keramitsis, Mendy (Koutris 46′) – Acosta (Cuić 58′), Ulvestad, Grosicki (Czapliński 84′), Greenwood (Agger 73′) – Mukairu, Angielski (Ława 46′)
Legia Warszawa:
Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Pankov (Jędrzejczyk 86′) – Wszołek, Elitim, Szymański, Kun (Reca 86′) – Biczachczjan (K. Urbański 60′), Rajović (Krasniqi 90+3′), Adamski
Zdobądź koszulkę Juventusu Turyn!
Nowy GIGA Sport już w sprzedaży!!!
Musisz GO mieć!

- Reklama -
