Broniący tytułu piłkarze Juventusu Turyn niespodziewanie zakończyli swoją przygodę z tegorocznym Pucharem Włoch już na etapie ćwierćfinału. Na własnym stadionie „Stara Dama” uległa Empoli po serii rzutów karnych, które goście wygrali 4:2. Po regulaminowych 90 minutach wynik wynosił 1:1, a zgodnie z nowymi zasadami nie rozgrywano dogrywki, przystępując od razu do konkursu jedenastek.
Spotkanie rozpoczęło się od prowadzenia Empoli w 24. minucie, kiedy to Marokańczyk Youssef Maleh skutecznie pokonał bramkarza gospodarzy. Juventus wyrównał dopiero w drugiej połowie za sprawą trafienia Francuza Khephrena Thurama w 66. minucie.
Po regulaminowych 90 minutach był remis, a w tym przypadku nie przewidziano dogrywki. W serii rzutów karnych w Juventusie zawiedli Serb Dusan Vlahovic oraz Turek Kenan Yildiz, podczas gdy zawodnicy Empoli wykorzystali wszystkie swoje próby.
Kolejny cios dla Juventusu
Porażka z Empoli to kolejny bolesny cios dla zespołu prowadzonego przez Thiago Mottę. Zaledwie tydzień wcześniej Juventus odpadł z Ligi Mistrzów po przegranej w barażach o awans do 1/8 finału z PSV Eindhoven (2:1, 1:3).
Spotkanie mogło wydawać się interesujące z punktu widzenia polskiego kibica, ale żaden z Polaków nie zameldował się na murawie. Arkadiusz Milik (Juventus) i Szymon Żurkowski (Empoli) są kontuzjowani, a 18-letni Dawid Bembnista (Empoli) spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Półfinały Pucharu Włoch: Polskie akcenty
Empoli awansowało do półfinału, gdzie zmierzy się z Bologną Łukasza Skorupskiego. Druga para półfinałowa zapowiada się emocjonująco – to mediolańskie derby pomiędzy Interem Piotra Zielińskiego i Nicoli Zalewskiego a AC Milan.
Fot. https://www.facebook.com/Juventus/photos/6483090808384760
