Sonny Kittel, potencjalny reprezentant Polski, przeniesie się z 2. Bundesligi do MLS. Zostanie nowym zawodnikiem D.C. United.
O odejściu Kittela z HSV mówiło się od około tygodnia. Ofensywnemu pomocnikowi został tylko rok do końca kontraktu, a klub postawił sprawę jasno: albo przedłużamy umowę teraz, albo szukamy transferu. Piłkarz skłaniał się ku drugiej opcji.
Zainteresowane usługami pomocnika były kluby amerykańskiej MLS: Sporting Kansas City, Real Salt Like City oraz D.C. United.
Według doniesień „Bilda”, 29-latek porozumiał się z tym ostatnim klubem. Choć kontrakt jeszcze nie został oficjalnie podpisany, to parafka pod 2,5-letnim kontraktem jest tylko formalnością. HSV otrzyma na konto 1,1 mln dolarów. Sam Kittel nie pojawi się w najbliższy poniedziałek na treningu niemieckiej drużyny inaugurującym przygotowania do kolejnego sezonu. W najbliższych dniach ma polecieć do Stanów Zjednoczonych.
Kittel będzie siódmym polskim piłkarzem występującym w MLS. W amerykańskiej lidze grają także: Karol Świderski, Kamil Jóźwiak, Jan Sobociński (wszyscy Charlotte FC), Patryk Klimala (Red Bull Nowy Jork), Jarosław Niezgoda (Portland Timbers) oraz Kacper Przybyłko (Chicago Fire).
Kittel, który może występować zarówno w środku pomocy, jak i na skrzydłach, zadebiutował w Bundeslidze w wieku 17 lat w barwach Eintrachtu Frankfurt. Później występował przede wszystkim na zapleczu niemieckiej ekstraklasy. Najpierw w FC Ingolstadt, a przez ostatnie trzy lata w HSV. W 2. Bundeslidze uzbierał 169 meczów, w których strzelił 52 gole i dołożył 53 asysty.
Kittel a reprezentacja Polski
Kilka lat temu spekulowano o możliwych występach piłkarza w reprezentacji Polski. Choć Sonny Kittel urodził się i piłkarsko wychował w Niemczech, to ma polskie korzenie. Jego rodzice – Marzena i Zbigniew – pochodzą z Katowic, wyjechali do Niemiec za chlebem, ale syna wychowywali według polskich tradycji.
Sam Kittel – zapewne będąc świadomym, iż nigdy nie zagra w niemieckiej kadrze – również przejawiał zainteresowanie grą w biało-czerwonym trykocie.
– Ja się czuję Polakiem i zawsze tak było. Słyszy pan zresztą, że rozmawiam teraz z babcią i dziadkiem prawie cały czas po polsku. Kilka lat temu była inna sytuacja, mogłem grać dla Niemców, starali się o mnie mocno. Oglądam wszystkie mecze reprezentacji Polski i bardzo jej kibicuję, cieszę się z wyników – mówił kilka lat temu w wywiadzie z „Przeglądem Sportowym” Kittel.
W 2019 roku Kittel otrzymał polski paszport i od tego momentu mógłby reprezentować Polskę. Dotychczas powołania jednak nie otrzymał. Dla 29-latka to ostatni dzwonek, by dać sportowe argumenty na grę w polskiej kadrze. Niewykluczone, że jeśli rozbłyśnie w MLS, to otrzyma szansę od selekcjonera Czesława Michniewicza.
