Obecna sytuacja w Realu Madryt jest daleka od idealniej. Przed nadchodzącym El Clasico atmosfera w stolicy Hiszpanii jest bardzo gęsta. Na jaw wychodzą konflikty, brak dyscypliny oraz obecności informatora, który wynosi sekrety szatni do mediów.
W obliczu fali problemów, w niedzielnym starciu z Barceloną opaskę kapitańską ma założyć Vinicius. Wybór ten budzi ogromne emocje. Brazylijczyk, choć sportowo zachwyca, słynie on z prowokacyjnego stylu bycia.
Sytuacja jest jednak wymuszona brakami kadrowymi. Dani Carvajal leczy kontuzję, Thibaut Courtois wciąż nie wrócił do pełni formy, a Federico Valverde musi odpoczywać po bójce z kolegą z drużyny, Aurélienem Tchouaménim.
Eksperci podkreślają, że jest to test dojrzałości dla Viniciusa.
Media mówią o tym, że zespół jako jedność przestał istnieć. Piłkarze działają na własną rękę, wielu z nich ze sobą nie rozmawia, a wewnętrzne konflikty są przenoszone na grunt publiczny.
To jednak nie koniec problemów. Do prasy regularnie trafiają szczegółowe zapisy dialogów, kłótni i obelg, które powinny zostać za zamkniętymi drzwiami szatni Realu.
Zarząd rozważał nawet zastawianie pułapek informacyjnych, by namierzyć osobę odpowiedzialną za przecieki.
Dla Realu nadchodzące El Clasico to nie tylko walka o punkty. To próba ratowania twarzy w sezonie, który prawdopodobnie zakończy się bez żadnego trofeum.

