Klątwa Thomasa Tuchela, czyli czy Bayern zostanie mistrzem

-

- Reklama -

Niemiecki szkoleniowiec, Thomas Tuchel, w swojej karierze prowadził wiele wielkich drużyn. Karierę zaczynał jako asystent trenera w VfB Stuttgart, skąd przeniósł się do FC Augsburg, następnie były: Mainz, Borussia Dortmund, PSG, Chealsea i teraz Bayern Monachium. Zasłynął jako skuteczny i nowoczesny szkoleniowiec którego pokochali kibice większości tych zespołów. Miłością fanów na pewno mógł cieszyć się w Borussii, czyli odwiecznego rywala swojego obecnego klubu, Bayernu Monachium.

Monachijczycy w przedostatniej kolejce trwającego sezonu przegrali u siebie z zespołem RB Lipsk 3:1, przez co spadli na drugie miejsce w tabeli Bundesligi. Na pierwszym miejscu znajduje się Borussia z dwupunktową przewagą, co jest bardzo złą informacją dla trenera Bawarczyków. Zwyciężali ligowe potyczki już w dziesięciu sezonach z rzędu, a sprowadzenie do zespołu trenera Tuchela miało dać powiew świeżości oraz uporządkować wewnętrzne sprawy w szatni.

Niestety pod jego wodzą odpadli oni z rozgrywek Ligi Mistrzów oraz Pucharu Niemiec. Jedynym wyzwaniem dla niemieckiego szkoleniowca zostało podtrzymać passę zwyciężania krajowej ligi, co może nie udać się w tym sezonie. Do końca sezonu została jedna kolejka, której mecze odbędą się 27 maja o 15.30. Bayern będzie się mierzył z dziesiątym w tabeli FC Koeln, z kolei Borussia podejmie u siebie dziewiąte w tabeli FC Mainz.

- Reklama -

„Czerwono-biali” oraz „Żółto-czarni” to jedyne zespoły, które zostały w wyścigu o mistrzowski tytuł. Fani niemieckiej ligi na pewno nie mogą narzekać na brak emocji, gdyż w pozostałych trzech z pięciu topowych lig europejskich walka o tytuł jest już zakończona. (Wystarczy, że PSG dopełni formalności nie przegrywając meczu z RC Strasbourg i tytuł będzie ich w rękach).

Thomas Tuchel pracuje w Bayernie od 25 marca 2023 roku, a jego kontrakt jest ważny do 30 czerwca 2025 roku. Bayern, którego prezesem jest legendarny bramkarz Oliver Khan, buduje swój projekt podobnie od lat. Pierwsze pół sezonu Thomasa Tuchela nie wygląda tak, jak oczekiwaliby tego władze klubu, aczkolwiek każdy projekt sportowy potrzebuje czasu, aby zacząć działać tak, jak widzi to trener i jego zawodnicy.
Niemiecki szkoleniowiec wielokrotnie pokazywał, że opłaca dać się mu czas i zawodników których potrzebuje, by wygrywać najważniejsze trofea, tak jak zrobił to na przykład z Chealsea, wygrywając Ligę Mistrzów, po zaledwie półrocznym stażu w tym zespole.
Czy w tym roku jednak zdarzy się cud i Bayernowi uda się sięgnąć po jedenasty z rzędu puchar Bundesligi?
A może to Borussia po 20 latach z kapitanem Marco Reusem na czele zdobędzie upragniony tytuł?
Wszystko okaże się już w najbliższą sobotę.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Giganci w drodze do finału Ligi Mistrzów! Plakaty i nagrody TYLKO w nowym GIGA Sporcie!!!

Mamy to! Najnowszy GIGA Sport!!! A w nim:GIGA-ntyczny terminarz mundialu 2026 na całą ścianę!GIGA postery Barcelony, Liverpoolu, Casha, Valverde, Alvareza, Olise, Tomasiaka i Yamala! Walka...