Klasyk dla Legii. Teraz Chelsea!

-

- Reklama -

Legia Warszawa wygrała w meczu 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Górnikiem Zabrze 2:1. Obie bramki dla Legii strzelił Luquinhas.

Trener Goncalo Feio ocenił mecz:

– Jesteśmy świadomi, że wygraliśmy na trudnym terenie z bardzo trudnym rywalem. To są trzy punkty, które bardzo cenimy również ze względu na skalę trudności z jaką wiążą się mecze w Zabrzu z Górnikiem .

- Reklama -

– Jesteśmy świadomi, że wygraliśmy na trudnym terenie z bardzo trudnym rywalem. To są trzy punkty, które bardzo cenimy również ze względu na skalę trudności z jaką wiążą się mecze w Zabrzu z Górnikiem. Rywale lepiej weszli w mecz. Nam było ciężko znaleźć swój rytm. Trzeba pamiętać, że dzisiaj – tak naprawdę od niepamiętnych czasów – graliśmy bez Kapiego i Marca. Mimo tego, że zmiennicy poradzili sobie bardzo dobrze, mówimy tu o innych charakterystykach. Przez intensywność Górnika było nam ciężko, traciliśmy dużo piłek. Górnik przeprowadził kontrę, po której strzelił gola. Gdyby nie poświęcenie naszych obrońców i Tobiego, Górnik mógłby zwiększyć wynik. Myślę, że gdzieś od połowy pierwszej połowy mieliśmy momenty tego, jak chcemy grać. Jednak też przeplatane z groźnymi momentami rywali.

– Akcentowaliśmy pewne zachowania, które chcemy poprawić. W pierwszej połowie straty wynikały ze zbyt szybkiej grze przy kompaktowym ustawieniu Górnika. Rozmawialiśmy o tym, jak dostać się do ostatniej tercji Górnika. Rozmawialiśmy o ataku przestrzeni przez piłkarzy, aby rozciągnąć linię Górnika, i o asekuracji ataku. Odwrócenie wyniku było mocno związane z energia i wiarą, które miała drużyna. Rezerwowi dali nam impuls. W moim odczuciu to było wyrównane spotkanie. Wynik końcowy mógł być różny. Mieliśmy wiele meczów w tym sezonie, gdzie czuliśmy niedosyt, a rezultat był krzywdzący. To nie było takie spotkanie. Doceniam wkład Górnika w ten mecz. Ostatnie słowo należało do nas. Wielkie gratulacje dla moich piłkarzy. Dzisiaj nasza drużyna odwróciła wynik na tak trudnym terenie, z tak trudnymi rywalami.

– Przestałem komentować, aby nie wywołać polemiki. Ekstraklasa to liga piłkarska i o piłce, piłkarzach powinniśmy rozmawiać. Artur przystąpił do rozmowy z sędzią jako kapitan i lider drużyny. Chciał chronić kolegów. Chciał, żeby każdy piłkarz na boisku był traktowany tak samo. Artur stanął w obronie drużyny. Szkoda, że dostał żółtą kartkę, bo wyklucza go ona z następnego meczu. Ja do Artura nie mam żadnych pretensji.

– Nie podaliśmy konkretnej daty powrotu, bo różne okoliczności mają na to wpływ. Ta sama kontuzja ma różne stopnie. Stopień kontuzji u jednego i drugiego nie są na tyle długie, abyśmy ogłaszali wielomiesięczne przerwy. Są to jednak urazy, których rozwój może zmieniać się z dnia na dzień. Ciężko określić, kiedy do nas wrócą. Wyzwanie i moment sezonu powodują, że włączyliśmy tryb maksymalnego przyspieszenia. Chcemy w ten sposób, aby jak najszybciej wrócili do gry. W tej chwili wszystkie ręce są na pokładzie. Zrobimy wszystko, piłkarze również zrobią wszystko, aby wrócić jak najszybciej. Nie mogę jednak podać dokładnej daty powrotu. Mam tylko nadzieję, że będą w dobrej dyspozycji jak najszybciej do naszej dyspozycji.

- Reklama -

Kacper Tobiasz dodał:

– Każde spotkanie jest dla nas tak samo ważne, więc najpierw trzeba było się skoncentrować na Górniku, potem dopiero na Chelsea Za nami dobry tydzień na Śląsku. Takie zwycięstwa zawsze budują drużynę, cieszę się, że byliśmy w stanie odwrócić wynik meczu i zawsze wierzę w nasz zespół. Każde spotkanie jest dla nas tak samo ważne, więc najpierw trzeba było się skoncentrować na Górniku, potem dopiero na Chelsea. Podolski ma dobry strzał, potrafi się znaleźć w sytuacji. Udało mi się jego strzały dziś dobrze wybronić.

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 1:2 (1:0)

Bramki: Ismaheel (8′) – Luquinhas (58′, 67′)

Górnik Zabrze: Majchrowicz – Szala (Josema 63′), Szcześniak, Janicki, Janża – Ismaheel (Sow 63′), Hellebrand (Olkowski 90+2′), Sarapata, Furukawa (Bakis 81′) – Zahović, Podolski (Ambros 81′)

Rezerwowi: Szromnik, Bakis, Olkowski, Ambros, Josema, Liseth, Sow, Prebsl, Buksa

Legia Warszawa: Tobiasz – Wszołek, Ziółkowski, Pankov, Vinagre (Kun 75′) – Elitim (Oyedele 75′), Augustyniak (Goncalves 54′), Morishita – Chodyna (Biczachczjan75′), Shkuryn, Luquinhas (Urbański 86′)

Rezerwowi: Kovacević, Jędrzejczyk, Barcia, Kun, Goncalves, Oyedele, Urbański, Biczachczjan, Pekhart

Żółte kartki: Hellebrand, Ismaheel – Chodyna, Jędrzejczyk, Ziółkowski

Łapcie nowy GIGA Sport! Naklejki gwiazd Ligi Mistrzów GRATIS!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ