Legia Warszawa zremisowała 2:2 z Lechem Poznań w domowym meczu 28. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy. Gole dla Wojskowych strzelili Tomas Pekhart i Paweł Wszołek.
Trener Kosta Runjaić tak skometował remis w Warszawie:
– To był bardzo trudny mecz. Chcieliśmy w derbowym spotkaniu po prostu wygrać. Myślę, że w pierwszej połowie wyglądaliśmy bardzo dobrze. Szczególnie w pierwszych 30. minutach. Graliśmy dobrze piłką, wysokim pressingiem, mieliśmy dobre momenty i strzeliliśmy pierwszego gola. Bardzo szkoda, że nie udało się zdobyć drugiej bramki. Dobrą szansę miał Ernest Muci, który nie zdecydował się na podanie do Pawła Wszołka. Podjął inną decyzję, ja to akceptuję. Gdybyśmy strzelili drugiego gola, to wygralibyśmy to spotkanie. Straciliśmy bardzo łatwe bramki. Szczególnie ta druga miała duże znaczenie. Musimy to przeanalizować. Nie jestem zadowolony z tego wyniku. Bramki Lecha diametralnie zmieniły obraz gry. Daliśmy rywalowi zastrzyk nadziei. Moja drużyna cała czas się rozwija. Jestem zadowolony z miejsca, które zajmujemy. Nie chcemy się z nikim porównywać z Lechem, czy Rakowem. Te zespoły budują swoje zespoły od lat, ja jestem tutaj niecały rok. Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku meczu, ale cieszy nas droga, którą podążamy.
Bartosz Kapustka zapowiedział walkę do końca:
– Czujemy smutek po tym meczu. Walczyliśmy do końca i dobrze, że udało się zdobyć chociaż ten punkt. Musimy zastanowić się nad tą drugą połową. Kolejny raz tracimy łatwą bramkę po przerwie. To co wypracowaliśmy sobie w pierwszej połowie tak łatwo straciliśmy w drugiej. Do 40. minuty kontrolowaliśmy mecz, tworzyliśmy okazje i mogliśmy pokusić się o więcej goli. Lech walczył do końca po czwartkowym meczu. My jednak czujemy dziś smutek. Walczymy do końca, kolejny raz to pokazaliśmy. Ten remis jest jednak dla nas rozczarowaniem. Mamy trochę spokoju w walce o drugiej miejsce, ale nasze ambicje są skierowane w kierunku najwyższego stopnia podium. Nadal będziemy walczyć. Jeszcze dużo meczów przed nami. Remis w Legnicy nas bardzo bolał. Zdawaliśmy sobie sprawę, jak ważne to było spotkanie. Wiara na pewno jest – chcemy dalej walczyć o mistrza. To nie będzie jednak proste.
Legia Warszawa – Lech Poznań 2:2 (1:0)
Gole: Pekhart (13′), Wszołek (87′) – Sousa (47′, 69′)
Żółte kartki: Muci (45′ +5′), Jędrzejczyk (59′) – Milić (59′), Velde (61′), Ba Loua (73′)
Legia Warszawa: Hładun – Jędrzejczyk (Rose 77′), Augustyniak, Ribeiro – Wszołek, Slisz, Josue, Kapustka (Strzałek 77′), Mladenović – Muci (Carlitos 59′), Pekhart (Rosołek 68′)
Rezerwowi: Tobiasz, Johansson, Celhaka, Sokołowski, Carlitos, Baku, Rose, Rosołek, Strzałek
Lech Poznań: Bednarek – Pereira, Satka, Milić, Douglas – Skóraś (Czerwiński 68′), Karlstrom (Kvekvesiri 39′), Sousa (Marchwiński 76′), Murawski, Velde (Ba Loua 68′) – Ishak (Sobiech 76′)
Rezerwowi: Holec, Rebocho, Marchwiński, Gurgul, Amalar, Kvekveskiri, Czerwiński, Ba Loua, Sobiech

