Zdobywał z reprezentacją Hiszpanii złoto mistrzostw świata w 2010 i mistrzostw Europy w 2012 roku. W dorosłej kadrze La Roja rozegrał aż 102 mecze. A jednak niektórzy uważali, że był tam… intruzem. Hispanista, profesor UAM Filip Kubiaczyk zauważył w książce „Historia, nacjonalizm i tożsamość. Rzecz o piłce nożnej w Hiszpanii”, że katalońskość Gerarda Pique dla wielu stanowiła przeszkodę w kontekście jego gry w drużynie narodowej Hiszpanii.
Grał w reprezentacji Hiszpanii i… Katalonii
Warto od razu zaznaczyć, że Gerard Pique rozegrał też 10 meczów (zaczynając od 2004 roku) w reprezentacji Katalonii, która partycypuje tylko w meczach nieoficjalnych. Hiszpania jest podzielonym krajem jeśli chodzi o tożsamość narodową, istnieje w niej wiele animozji wynikających z silnych wpływów regionalizmów – szczególnie katalońskiego i baskijskiego.
Independentysta z Barcy
Pique jako Katalończyk utożsamiał się naprawdę mocno z tym regionem. Tym samym polaryzował opinię publiczną. Był żarliwym „independentystą”. Wprawdzie nigdy nie wzdragał się przed grą w kadrze hiszpańskiej, jak chociażby Oleguer, czyli były gracz Barcy, triumfator Ligi Mistrzów z drużyną Franka Rijkaarda, natomiast Pique, zaznaczmy, nie krył swoich kontrowersyjnych zapatrywań politycznych. To zwolennik podmiotowości, suwerenności, niezależności, niepodległości Katalonii.
Brak szacunku dla hymnu
Gerard Pique wykazał się brakiem szacunku dla hymnu Hiszpanii w 2016 roku. To było EURO we Francji. Gdy odgrywano ów hymn przed meczem z Chorwacją, kciuk prawej ręki piłkarza, którą trzymał na ramieniu reprezentacyjnego bramkarza Davida de Gei, układał się w popularny na całym świecie obraźliwy gest. Tak to właśnie zinterpretowano w hiszpańskich mediach. Uznano, że to wyjątkowy despekt.
Pique na demonstracji
We wrześniu 2014 Pique uczestniczył też w ulicznej proniepodległościowej demonstracji, która miała miejsce podczas obchodów święta La Diada, to narodowe święto Katalończyków. Tzw. la peineta, którą zaprezentował Pique, gdy odgrywany był hymn La Marcha Real, oburzyła kibiców hiszpańskiej reprezentacji, którzy są przeciwni propagowaniu nacjonalizmów, w tym przypadku katalońskiego, w sporcie.
Przeciwny rozgrywania meczu
Warto wspomnieć, że Gerard Pique był też przeciwnikiem rozgrywania meczu Barcelony z Las Palmas w 2017 roku. Spotkanie ostatecznie odbywało się, tyle że bez publiczności, co było następstwem zamieszek w stolicy Katalonii w związku z referendum niepodległościowym, którego władze w Madrycie nie uznały. Pique kolejny wyraz wyraził swój kategoryczny sąd.
Polaryzował też w klubowej piłce
Gerard Pique dzielił Hiszpanię jako kraj, naród z racji poglądów dotyczących nacjonalizmu, ale przecież także w piłce klubowej bywał kontrowersyjny. Swego czasu nazywał gwizdy otrzymane na Santiago Bernabeu od kibiców Realu Madryt… symfonią. Kpił z budżetu Espanyolu, twierdząc, że sam ma więcej pieniędzy na koncie. Taki już jest, taki ma charakter. A może to podsycanie antagonizmów stanowi nieodłączną część futbolu?

