Jacek Góralski będzie musiał poczekać na debiut w Bundeslidze. Trener VfL Bochum Thomas Reis zdradza, że reprezentant Polski nie jest jeszcze gotowy do gry.
Po latach występów w Bułgarii i Kazachstanie, Góralski trafił do Bundesligi. W połowie czerwca 29-letni pomocnik podpisał dwuletni kontrakt z VfL Bochum, 13. zespołu minionego sezonu niemieckiej ekstraklasy. Trafił tam na zasadzie wolnego transferu po tym, gdy wygasła mu umowa z Kajratem Ałmaty.
Na debiut w zespole Góralski będzie musiał jednak jeszcze poczekać. W miniony weekend nowy sezon w Niemczech tradycyjnie zainaugurowano meczami Pucharu Niemiec. VfL Bochum wygrało na wyjeździe z Viktorią Berlin 3:0. Polaka zabrakło w kadrze meczowej.
Najprawdopodobniej nie będzie go także w kadrze na inaugurację Bundesligi. W sobotę, 6 sierpnia Bochum podejmie na własnym stadionie FSV Mainz.
Nieobecność Góralskiego związana jest z jego niedawną operacją oka. Polak opuścił w związku z tym przedsezonowe zgrupowanie zespołu we Włoszech, a do treningów z piłką wrócił dopiero w miniony poniedziałek, 1 sierpnia.
– Operacja oka przebiegła pomyślnie. Wrócił teraz do Bochum, wcześniej zorganizował kilka spraw w Polsce, aby mógł zabrać ze sobą swoją rodzinę. Nie wiem dokładnie, kiedy będzie zdolny do gry. Będziemy musieli dać Jackowi czas – powiedział na łamach „WAZ” trener Bochum, Tobias Reis.
Według lokalnych mediów, które ze szczegółami piszą o sytuacji VfL Bochum, Góralski będzie w pełni sprawny do gry dopiero za kilka tygodni. Niewykluczone jednak, że wcześniej będzie stopniowo wprowadzany do gry, wchodząc z ławki rezerwowych. Na razie jednak na grę nie ma co liczyć, a co za tym idzie debiut nastąpi w późniejszym czasie.
