Iran pomaga Rosji nie być pariasem w sporcie. Opinia eksperta

-

- Reklama -

Jak zauważył Michał Banasiak, ekspert warszawskiego Instytutu Nowej Europy, który zajmuje się tzw. polityzacją sportu, Iran wyciąga do Rosji pomocną dłoń nie tylko sprzedając broń, ale też grając w piłkę. Ekspert przypomina, że we wczorajszym meczu było 1:1.

To był czwarty mecz Rosjan od czasu zawieszenia ich przez UEFA i FIFA. Wcześniej na grę udało się namówić Kirgistan, Tadżykistan i Uzbekistan, a więc drużyny z Azji Środkowej, niegdyś wchodzącej w skład Związku Radzieckiego. Chociaż, co istotne, te kraje coraz głośniej mówią o potrzebie suwerenności i podmiotowości politycznej. Chcą uzyskać realną autonomię w relacjach z putinowską satrapią. Jednak póki co jeszcze, można tak to ująć, okazują litość ekipie Sbornej.

Ostrożność FIFA i UEFA, a może oportunizm?

- Reklama -

„Wszyscy występujący w meczu z Iranem Rosjanie grają w rosyjskich klubach. Według agencji TASS na meczu było 500 kibiców z Rosji. Mecz był debiutem nowego trenera Iranu, którym po MŚ został Amir Ghalenoei. Jak to jest, że mimo zawieszenia Rosja sobie gra? Ano tak, że FIFA i UEFA odcinają się od ich meczów towarzyskich. UEFA otwarcie komunikowała to przy okazji zapowiadanego w tamtym roku meczu Rosji z Bośnią i Hercegowiną, do którego ostatecznie doszło” – tłumaczy Banasiak.

Narzędzia UEFA i FIFA

Oczywiście UEFA oraz FIFA mają realne narzędzia, aby wywrzeć presję na chętnych do gry z Rosją, by ich od tego niecnego zamiaru odwieść. To choćby zakaz grania pod groźbą wykluczenia z oficjalnych turniejów i eliminacji. Jednakowoż UEFA i FIFA dziwnym trafem nie wyrażają takiej woli działania…

Rosyjskie macki w ważnych gremiach

- Reklama -

„Przypomnijmy sobie to, co jest niezwykle ważne: szef Rosyjskiego Związku Piłki Nożnej, jednocześnie prezes GazpromNieftu, wciąż jest w Komitecie Wykonawczym UEFA. Wymowne, że FIFA i UEFA nie garną się też do zawieszania Białorusi, która jakby nigdy nic rozpoczyna walkę o EURO 2024. Iran to nie koniec piłkarskich podbojów Rosji w tym roku. W niedzielę w Sankt Petersburgu Sborna bowiem zagra towarzysko z Irakiem. W czerwcu ma rywalizować w pierwszej edycji Mistrzostw Azji Centralnej. Ten turniej powstał chyba tylko po to, aby Rosjanie mogli powalczyć o jakiś puchar” – podsumowuje ceniony ekspert.

Będą grać na dobre w Azji?

To, że Rosja rozważa na poważnie przeniesienie się do azjatyckiej konfederacji piłkarskiej, to nie są żarty, tylko realna perspektywa, która daje do myślenia. Jakże to jest wymowne!

BRICS w futbolu?

Jakiś czas po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w rosyjskich władzach sportowych pojawił się plan, by zaangażować do rywalizacji w różnych zmaganiach państwa należące do BRICS (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny, RPA) i Szanghajskiej Organizacji Współpracy. Ale w zasadzie nic z tego nie wyszło.

Grają z tymi, którzy się wobec nich dystansują

To ironia losu, że Rosjanie obecnie grają z drużynami reprezentującymi kraje, które w coraz większym stopniu chcą uniezależnić się od Kremla. To pokazuje też dobitnie pozycję Rosji w geopolityce, coraz bliżej jej do statusu światowego pariasa, co zapowiadał prezydent USA Joe Biden. To znamienne, że w Samarkandzie, w Uzbekistanie, we wrześniu Putin został upokorzony. Jego wojenne szaleństwo nie zyskało aprobaty innych przywódców.

Dodatkowo musiał nerwowo czekać na innych liderów, co było dla niego niezręczne, ponieważ dotąd to on celowo spóźniał się na ważne spotkania, by zwrócić na siebie uwagę i pokazać swoją rzekomą wyższość nad innymi.

Tadżycki prezydent strofował Putina

A prezydent Tadżykistanu wezwał Putina do tego, by szanował Tadżyków, którzy nie chcą być traktowani jak pozostałość ZSRR i starał się przekonać przywódcę Rosji, że należy im się szacunek.

Przypomnijmy, że obecnie w obwodzie donieckim, konkretnie w Bachmucie, trwają zażarte walki, chodzi o symbol, podniesienie morale Ukraińców, gdyż to miast nie ma istotnego znaczenia strategicznego w kontekście całościowego prowadzenia działań wojennych. Potwierdził to już kilka tygodni temu szef Pentagonu Lloyd Austin.

Spostrzeżenie B. Baniaka w Uzbekistanie

Można też nadmienić, podać to jako ciekawostkę piłkarską, że gdy Bogusław Baniak był dyrektorem sportowym uzbeckiego klubu FC Turon i z nim rozmawiałem, to zwrócił uwagę, że dzieci w uzbeckich szkołach nie uczą się już języka rosyjskiego. To wymowne i jakże znaczące w kontekście starań władz tego kraju o zachowanie własnej suwerenności i podmiotowości w relacjach z Moskwą.

Co ciekawe, teraz Rosja liczy, że wkrótce uda się rozegrać mecz z Kazachstanem. To o tyle ciekawe, że prezydent tego kraju Kasym-Żomart Tokajew wyraźnie dystansuje się od Kremla. Nie chciał np. uznać tzw. ludowych republik w Donbasie i Ługańsku, które są bezprawne, samozwańcze. Na razie jednak nie ma żadnych sygnałów wskazujących na to, jakoby Kazachowie mieli odrzucić opcję rozegrania takiego meczu z Rosją, mimo że są członkami UEFA.

Tokajew też spotkał się niedawno z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem, by nawiązać realne relacje na linii Kazachstan-USA. Kazach zamierza także na dobre uniezależnić się od Rosji w kwestii eksportu kazachskiej ropy. Ostatnio transport tejże odbywał się na Morzu Kaspijskim przez Azerbejdżan, bez konieczności przekazywania jej do innych krajów rosyjskim rurociągiem.

Odmówili Bośniacy

Do tej pory Bośnia i Hercegowina odmówiła grania z Rosją, a to też kraj, o którym dużo się mówi w kontekście rosyjskich prób destabilizacji i szerzenia dezinformacji.

Możemy przypomnieć, że bojkot Rosji w reprezentacyjnej piłce nożnej zaczął się od odmowy gry z tą drużyną ze strony PZPN. Rosja została wówczas wykluczona z baraży o mundial w Katarze, Polsce przyznano walkower. To skutki barbarzyńskiej inwazji na Ukrainę.

Czytaj w GIGA Sport!!!

.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

GIGA Sport wydanie specjalne na EURO. Naklejki gwiazd gratis w każdym egzemplarzu!!!

Robert Lewandowski, Jude Bellingham, czy Kylian Mbappe? A może znów Cristiano Ronaldo? Kto będzie gwiazdą EURO 2024? Szczena na budzie, czyli opowieść o Wojtku Szczęsnym GIGA...