Iga Świątek przerywa milczenie. Polka szczerze o trudnym okresie po zawieszeniu za doping

-

- Reklama -

Iga Świątek po raz pierwszy publicznie odniosła się do swojego miesięcznego zawieszenia za doping. Przyznała, że obawiała się znacznie gorszej reakcji ze strony kibiców i środowiska tenisowego. Polka wypowiedziała się na ten temat podczas konferencji prasowej przed rozpoczęciem United Cup w Australii.

Sprawa dotyczy wykrycia w organizmie Świątek trimetazydyny – substancji znajdującej się na liście środków zakazanych. Międzynarodowa Agencja Integralności Tenisa (ITIA) uznała jednak, że obecność tej substancji była wynikiem zanieczyszczenia leku.

Reakcja środowiska na doping

Myślę, że reakcja ludzi była bardziej pozytywna niż się spodziewałam. Większość osób wykazała zrozumienie. A ci którzy zapoznali się z dokumentami i wiedzą, jak działa system, rozumieją, że nie ponoszę winy i nie miałam wpływu na to, co się wydarzyło – powiedziała Świątek podczas konferencji.

- Reklama -

Zawieszenie skutkowało nieobecnością Polki w trzech turniejach w Azji, co początkowo tłumaczono „względami osobistymi” i zawirowaniami w sztabie trenerskim. Dopiero po zakończeniu sprawy ujawniono prawdziwy powód absencji. Wszystko to wzbudziło kontrowersje i oskarżenia o faworyzowanie czołowych zawodników.

Mogę powiedzieć, że na podstawie procesów, które przeszłam – i tego jak byłam traktowana od początku – wszystko wydawało mi się uczciwe – podkreśliła Świątek.

Ufam ITIA, że w każdej sprawie traktują wszystkich zawodników tak samo i sprawiedliwie – dodała.

Świątek jak Sinner. Czy będzie odwołanie?

Polska tenisistka nie spodziewa się, aby Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) odwołała się od tej decyzji, jak ma to miejsce w przypadku Jannika Sinnera.

- Reklama -

Nie sądzę, żeby był ku temu powód, ponieważ nie zagrałam w trzech turniejach. Byłam zawieszona przez długi czas i straciłam przez to pozycję numer jeden. Przedstawiłam też wszystkie możliwe dowody i szczerze mówiąc, nie ma już nic więcej do zrobienia – wyjaśniła.

Świątek przyznała również, że okres zawieszenia był dla niej trudny. – Nawet kiedy opuściłam turnieje w Chinach i nikt nie wiedział dlaczego, nie było łatwo. Kiedy informację o mojej sprawie upubliczniono, bałam się, że większość ludzi odwróci się ode mnie. Ale poczułam wsparcie i to jest wspaniałe – podkreśliła.

Tenisistka zdaje sobie sprawę, że nie uniknie negatywnych komentarzy. – Muszę to zaakceptować i szczerze mówiąc, nie przejmuję się nimi – przyznaje.

Sprawa Świątek jest drugim głośnym przypadkiem dopingowym w tenisie w ostatnim czasie. Pozytywne wyniki testów miał też lider rankingu ATP Jannik Sinner. Włoch, w przeciwieństwie do Polki, nie otrzymał jednak – przynajmniej na razie – żadnej kary.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka Erlinga Haalanda! Sprawdź nowy GIGA Sport [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...