„Odpoczęłam po Roland Garros. Skorzystałam z zaproszenia do akademii Rafaela Nadala. Kilka dni spędziłam na Majorce. To był bardzo dobry pomysł, bo na pewno łatwiej się odpoczywa na wyspie w otoczeniu wody niż w domu” – powiedziała tenisistka Iga Świątek, która wreszcie zawitała do rodzinnej Warszawy po wygraniu po raz trzeci wielkoszlemowego turnieju w Paryżu.
Teraz Polka rozpoczyna przygotowania do Wimbledonu, który rozpocznie się 3 lipca, ale nie ukrywa, że gra na kortach trawiastych nie jest jej najsilniejszą stroną:
„W ostatnich dniach wróciłam do treningów, ale na korty trawiaste wejdę dopiero we wtorek. Moje oczekiwania przed Wimbledonem są trochę mniejsze. Daję sobie czas, żeby nauczyć się grać na tej nawierzchni. Zawsze wiedziałam jak mam grać na mączce. Z trawą jest trochę inaczej. Te turnieje są bardziej wymagające” – przyznała najlepsza polska tenisistka na konferencji prasowej zorganizowanej przez jej sponsora – firmę Oshee.
„Mam dobre wspomnienia z juniorskiego Wimbledonu. Na pewno chciałabym poprawić swoje wyniki w seniorskim turnieju i z roku na rok grać coraz lepiej. Myślę, że progres przyjdzie z doświadczeniem, wiekiem i pomocą trenera Tomasza Wiktorowskiego, który przez długi czas pracował z Agnieszką Radwańską i na pewno wie, jak powinno się grać na trawie. Trzeba przyzwyczaić się do tego, że piłka niżej się odbija i zachowuje się inaczej niż na mączce. Dużą różnicę stanowi bieganie trawie. Na kortach twardych i na mączce często poruszam się ślizgami. Trzy tygodnie to czasami za mało, żeby uwzględnić te różnice w grze na najwyższym poziomie. Jednak wciąż się rozwijam i z roku na rok powinno to przychodzić coraz łatwiej” – oceniła Iga.
Tenisistka podkreśliła, że na co dzień musi przywiązywać dużą wagę do regeneracji i zdrowego odżywiania.
„Na najwyższym poziomie wszystko ma znaczenie. Coraz lepiej znam siebie i staram się profesjonalizować. To, co jem i piję, jest moim paliwem. Gram turnieje tydzień po tygodniu, więc muszę dbać o regenerację. Wspólnie z Maciejem Ryszczukiem dbam o zdrowe odżywianie i suplementację. Jednak nie odmawiam sobie wszystkiego i mogę normalnie żyć” – wyjawiła Polka.
„Tworzenie własnego produktu razem z Oshee i moim zespołem było dla mnie nowym i bardzo fajnym doświadczeniem. Selekcja smaków i dzielenie się zespołowo subiektywnymi wrażeniami to była najciekawsza część tego procesu. Podoba mi się, że woda witaminowa zawiera naturalną wodę kokosową, która ma izotoniczne właściwości i nadaje egzotycznego smaku. Owoce gwarantują orzeźwienie. Ja już wiem, że będzie to mój ulubiony produkt Oshee” – powiedziała Iga Świątek.
Napoje zostały po raz pierwszy zaprezentowane 19 czerwca w warszawskiej Fabryce Norblina, podczas oficjalnej konferencji marki OSHEE oraz IGA TEAM. W wydarzeniu brały również udział dzieci i młodzież ze szkółek tenisowych, które także miały możliwość zadania pytań pierwszej rakiecie kobiecego tenisa.
Więcej o królowej tenisa przeczytacie w najnowszym GIGA Sporcie

