Borussia Dortmund zmierzy się dziś z finalistą sprzed czterech lat Paris Saint-Germain.
Borussia i PSG byli rywalami w „grupie śmierci” w trwającej edycji LM. W Paryżu gospodarze wygrali 2:0, w Niemczech padł remis 1:1, ale to dortmundczycy zajęli pierwsze miejsce w tabeli, wyprzedzając także AC Milan i Newcastle United.
– Ten pierwszy mecz nam nie wyszedł. W drugim byliśmy już lepiej przygotowani i bliżsi zwycięstwa. Myślę, że dziś jesteśmy lepszym zespołem niż kiedy graliśmy z PSG w fazie grupowej – ocenił trener BVB Edin Terzic.
Zespół z Dortmundu jest niepokonany w Lidze Mistrzów na własnym stadionie od 10 spotkań (sześć zwycięstw, cztery remisy). Może mieć jednak problem z powstrzymaniem największej gwiazdy rywali Kyliana Mbappe, który z ośmioma golami prowadzi w klasyfikacji strzelców Champions League w tym sezonie.
- Reklama -
Trener piłkarzy Bayernu Monachium Thomas Tuchel ocenił, że po remisie 2:2 w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów z Realem szanse obu zespołów na awans do finału ciągle się równe. „Dalej jest 50/50, a w Madrycie obowiązywać będzie hasło +zwycięzca bierze wszystko+” – zaznaczył.
– Nie ma sensu za długo rozwodzić się na tym, co stało się w Monachium. Pozycja wyjściowa obu zespołów przed rewanżem jest podobna. Wciąż szanse są równe. Różnica jest taka, że to my jedziemy do Madrytu, gdzie obowiązywać będzie hasło zwycięzca bierze wszystko – powiedział szkoleniowiec Bayernu.
Do przerwy we wtorek goście prowadzili 1:0 po trafieniu Viniciusa Juniora, ale na początku drugiej połowy Bawarczycy zdobyli dwa gole po strzałach Leroya Sane i Anglika Harry’ego Kane’a z rzutu karnego. W końcówce drugą bramkę zdobył Brazylijczyk, który również wykorzystał „jedenastkę”.
– Real znowu pokazał swoją mentalność. Ta drużyna jest wyjątkowa, trudno ją złamać. Oni wygrali pierwszą połowę, my drugą, wychodzi, że remis jest sprawiedliwy. Dalej jest 50/50 w kwestii awansu – dodał Tuchel.
Ma on jednak świadomość, że jego zespół potrzebuje świetnego występu w rewanżu, by wygrać.
– Stadion Santiago Bernabeu jest jednym z najtrudniejszych miejsc do zwyciężania. Mamy jednak 90 minut, a może nawet 120 czy karne. Cel jest jasny – wygrać, sposób nie ma znaczenia – podsumował opiekun Bayernu.
W podobnym tonie wypowiadał się trener „Królewskich” Carlo Ancelotti.
– Nic nie jest rozstrzygnięte, choć trudno nie być zadowolonym po remisie na trudnym terenie Bayernu. To dobry wynik w obliczu rewanżu – ocenił Włoch.
Miał jednak zastrzeżenia do postawy swoich piłkarzy.
– Wynik jest dobry, ale gra mogłaby być lepsza. Bayern pokazał swoją najlepszą wersję, a my nie. Zagraliśmy za miękko, szczególnie do momentu straty bramek. Za dużo było komfortu w naszej grze, a za mało intensywności, agresywności. Rywale stworzyli za dużo okazji, my odpowiedzieliśmy dopiero w końcówce, ale to wystarczyło tylko do remisu. W rewanżu musimy zagrać lepiej – analizował.
Jak dodał, spodziewa się kolejnych trudnych 90 minut w drugim spotkaniu.
– Ale w atmosferze, którą znamy, w której czujemy się świetnie. Kibice na pewno nam pomogą – zakończył Ancelotti.
Rewanż w Madrycie zaplanowano na 8 maja.
Rewanże w Paryżu i Madrycie zostaną rozegrane 7 i 8 maja. Finał na Wembley zaplanowano na 1 czerwca.
Naklejki gwiazd piłkarskich znajdziecie w najnowszym GIGA Sporcie!!!