- Reklama -
Legia Warszawa wygrała z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza w meczu 32.kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy 1:0. Strzelcem gola jest Rafał Adamski.
– Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa, bo to było najważniejsze. Zbliżyliśmy się do celu numer jeden – utrzymania. To jest dla nas najważniejsze. Gratulacje dla piłkarzy, całej szatni, sztabu, pracowników, którzy cały czas nas wspierają i przede wszystkim dla kibiców, którzy kolejny raz mocno nas wspierali na wyjeździe. Dowieźliśmy to cenne zwycięstwo na trudnym dla Legii terenie. Cieszę się, że miałem udział w tym wydarzeniu.
– Pierwsza połowa pod naszą kontrolą, poza jednym błędem. Druga pod dyktando Bruk-Beru Termaliki. Być może dobrze, że to tak wyglądało, bo siłą woli, organizacją, dysypliną, poświęceniem – wybroniliśmy się. Oczywiście pomógł nam Otto, który w trzech sytuacjach znakomicie się zachował. Takie mecze budują i wzmacniają zespół. W trudnym momencie pokazaliśmy odporność i charakter.
– To kolejny mecz, w którym los nas nie oszczędza. Ciężko zarządzać meczem, gdy ponownie zawodnicy wchodzą i zaraz muszą schodzić. To drugi taki przypadek. Muszę tak zarządzać meczem, aby z tych sytuacji wyjść. Tym bardziej się cieszę, że drużyna potrafiła się przestawić. Zmieniliśmy trochę styl i to jest budujące. Kontuzje? Jeszcze nic nie wiadomo. Chodzi o staw skokowy u Adamsa i bark u Rajo.
– Styl nie był dzisiaj najważniejszy. Tak wygląda liga. Te mecze nie są porywające. W drugiej połowie zbyt mocno oddaliśmy inicjatywę. Nie cofnęliśmy się aż tak, ale słabo wyglądaliśmy z piłką. Mało było wyjść, tworzenia sytuacji. Bruk-Bet mocno zaatakował, nie miał nic do stracenia. To drużyna, która już spadła, przegrywała w meczu i dodatkowo ma po prostu dobrych zawodników. Nie byłem tym zaskoczony, być może lekko skalą, w jakiej oddaliśmy inicjatywę. Wielokrotnie rywale pokazali, że potrafią zdominować silniejsze w teorii drużyny. Chcemy grać lepiej, ale na dzisiaj widocznie takie mamy możliwości.
– Dla mnie jest ważne, że przychodząc do Legii Warszawa drużyna była na osiemnastym miejscu, a teraz na ósmym. To jest dla mnie kluczowe. Krok po kroku – jeżeli z tego wyszliśmy, to jako drużyna i klub powinniśmy wyciągnąć wnioski i iść do przodu, rozwijać się. Prawdopodobnie utrzymaliśmy się w lidze, a to wcale nie było takie oczywiste i proste biorąc pod uwagę, w jakiej sytuacji zastałem zespół i patrząc na siłę ligi – mamy 43 punkty, a nie przyklepaliśmy sobie jeszcze utrzymania. Z drugiej strony cały czas mamy matematyczne szanse na puchary. Liga jest równa i wymagająca – skomentował Marek Papszun.
Otto Hindrich dodał:
– To był ciężki mecz. Nie graliśmy najlepszego futbolu. Ostatecznie wygraliśmy – najważniejsze są trzy punkty, które wracają z nami do Warszawy. Pracujemy dalej.
– Wsparcie zespołu to moja praca, moje zadanie. Zawsze pomagam drużynie, a kiedy udaje się to w taki sposób, jak dzisiaj, kiedy miałem kilka naprawdę kluczowych interwencji, to bardzo mnie to cieszy.
– Musimy podchodzić ze stu procentowym skupieniem do każdego meczu. Musimy budować swoją pewność siebie z meczu na mecz – na te następne dwa mecze i na następny sezon.
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Legia Warszawa 0:1
Bramki: Adamski (19′)
Kartki: Isik (42′), Kurzawa (62′) – Szymański (53′)
Bruk-Bet Termalica Nieciecza:
Chovan – Matysik (Boboc 46′), Kasperkiewicz, Putiwcew (Jakubik 86′) – Hilbrycht, Ambrosiewicz (Trubeha 75′), Kurzawa, Guerrero, Isik – Zapolnik, Durdov (Jimenez 46′)
Legia Warszawa:
Hindrich – Piątkowski, Augustyniak, Pankov – Chodyna, Elitim, Szymański (Jędrzejczyk 78′), Kun – Kapustka, Nsame (Rajović 61′; W. Urbański 78′), Adamski (Krasniqi 71′)
Mamy to! Najnowszy GIGA Sport!!! A w nim:
GIGA postery Barcelony, Liverpoolu, Casha, Valverde, Alvareza, Olise, Tomasiaka i Yamala!Najnowszy GIGA Sport już jest! Musisz GO mieć!!!

- Reklama -
