Kilka dni temu skończył 20 lat. W tym sezonie wraca po dwóch naznaczonych ciągłymi kłopotami ze zdrowiem. Kontuzje nie dawały mu spokoju. O kim mowa? O Ansu Fatim, który już w sobotę wywołał poruszenie w hiszpańskich mediach. Kibice Barcelony są zaniepokojeni jego grą i zachowaniem. Odnotowała to też katalońska prasa.
Kibice go szukają, zawodzi skuteczność
Ansu Fati jest szukany na boisku przez swoich kolegów. Owszem, trudno zaprzeczyć temu, że oni dostarczają mu piłkę, ale 20-latek ma olbrzymie problemy ze skutecznością. A wydawało się, że mecz z Realem Madryt będzie przełomowy…
Wtedy dzięki jego błyskotliwości powiodła się akcja bramowa sfinalizowana przez Ferrana Torresa. W kolejnym ligowym spotkaniu strzelił gola. To był mecz z Villarrealem. Jednak ostatnio znowu kibice Barcelony nie są zadowoleni z Fatiego.
Żal do trenera
Przed wspomnianym już klasykiem część środowiska barcelonismo nie ukrywała żalu do Xaviego Hernandeza, uważając, że niesprawiedliwie traktuje Ansu Fatiego. Bowiem Raphinha i Ousmane Dembele często razili niedokładnością czy wręcz potężnym chaosem w swojej grze, a mimo to i tak grali regularnie. Fati natomiast czekał na swoje szanse. Okazywał coraz większe zniecierpliwienie.
Pogróżki menedżera
Brak wystarczającej liczby minut zirytował już nawet jego menedżera – wpływowego w świecie futbolu Jorge’a Mendesa. Portugalczyk zarzeka się, że jeśli Ansu nie będzie więcej grał, to będzie trzeba poszukać dla niego nowego klubu.
Te słowa jednak nie są przekonujące, zważywszy na to, że w kontrakcie młodego zawodnika zawarta jest kwota odstępnego w wysokości miliarda euro. To astronomiczna suma.
Gniew Ansu
Ansu Fati wyraził swój gniew na decyzję trenera, który zmienił go w meczu z Valencią w ostatnią sobotę. Zarejestrowały to kamery hiszpańskiej telewizji. Pytał retorycznie Erica Garcię, czy był najgorszy na boisku. Eric wzruszył ramionami, a Ansu oczekiwał zaprzeczenia ze strony kolegi…
Zawiódł przeciwko outsiderowi
Wczoraj, przeciwko outsiderowi Viktorii Pilzno, Fati grał od początku i trudno oprzeć się wrażeniu, że zmarnował kolejną szansę, by przekonać do siebie trenera mającego przecież szerokie pole manewru na skrzydłach.
Fati miał wyborną szansę w spotkaniu z Czechami, ale oddał słaby strzał, co sprawiło, że bramkę w tej akcji zdobył ktoś inny, mianowicie Marcos Alonso. To był gol otwierający wynik spotkania.
Niepokój piłkarzy Barcy
Na pewno niepokojące są reakcje Ansu Fatiego. To zresztą dotyczy nie tylko jego, grający w meczu z Viktorią Pilzno świetnie Raphinha we wcześniejszym spotkaniu rzucił koszulką, będąc na ławce. To oczywiście wiązało się z irytacją Brazylijczyka. Brak stabilizacji niepokoi zawodników, którzy chcą grać więcej.
Fati jeszcze nie rozegrał 90 minut w tym sezonie
Co ciekawe, Ansu Fati w tym sezonie nie rozegrał nawet jednego pełnego meczu. Można twierdzić, że to pokłosie stopniowego wprowadzania go do drużyny po poważnej kontuzji. Inna rzecz, że wystąpił we wszystkich 17 meczach, przy czym raz zagrał więcej niż 65 minuty. To daje średnią 33 minuty na spotkanie.
Kibice Barcelony liczą na przebudzenie Ansu Fatiego. Mają bowiem w pamięci, jak młodzian bił rekordy strzeleckie w lidze, Lidze Mistrzów czy El Clasico. Przecież to on został namaszczony na następcę Leo Messiego. Dostał numer 10 jako „spadkobierca” genialnego Argentyńczyka…

