W niedzielę, 20 listopada br. rozpoczęły się Mistrzostwa Świata w Piłce nożnej. Turniej rozgrywany w Katarze wywołuje wiele szumu na całym świecie. Każdy kibic zastanawia się, kto sięgnie tym razem po miano najlepszych na globie. Obrońcy tytułu Francuzi, pomimo szerokiej i mocnej kadry piłkarzy mogą obawiać się okropnej statystyki, która wśród fanatyków futbolu jest nazywana „Klątwą Mundialu”.
Jedna z największych imprez sportowych na Ziemi rozgrywana od 1930 roku, zdążyła wyrobić sobie swoją własną klątwę. Klątwa mundialu trwa od 20 lat. Właśnie wtedy reprezentacja Francji, mistrz świata, nie wyszła z grupy. W kolejnych latach taki sam los spotkał Włochy i Hiszpanię. Na Mistrzostwach świata z 2018 roku Niemcy dołączyli do ekipy zwycięzców, którzy cztery lata po zdobyciu trofeum nie są w stanie dotrzeć nawet do 1/8 finału Mundialu.
Francja z problemami przed pierwszym meczem
Obecnym mistrzom świata nie sprzyja turniej rozgrywany w połowie rozgrywek klubowych. Reprezentacja Francji straciła już przed pierwszym zgrupowaniem takich zawodników jak N’Golo Kante, Paula Pogbe i Presnela Kimpembe. Na nie szczęście Trójkolorowych podczas treningów w ośrodku treningowym w Katarze kontuzji doznał król strzelców Bundesligi Christopher Nkunku oraz zdobywca Złotej Piłki Karim Benzema.
Dodatkowo ostatni pucharowy sprawdzian w czerwcowej Lidze Narodów przyniósł duże obawy dla kibiców Francji. Obrońcy tytułu mistrzów świata z 2018 r. w grupie z Danią, Chorwacją i Austrią zajęli dopiero 3 miejsce. Francuzi ze wszystkich sześciu dwumeczów wygrali tylko jeden. Dwukrotnie pokonali ich Duńczycy, którzy zmierzą się również z ekipą Didiera Deschamps w Katarze 26 listopada 2022 roku.
Czy spółka Kyliana Mbappe jest skazana na porażkę?
