Ferran Torres, od niedawna określany jako…”rekin”, strzelił 2 gole po wejściu z ławki w meczu eliminacji do EURO 2024 Hiszpania-Cypr. Tymczasem „Lewy” jest w ogniu krytyki hiszpańskiej prasy.
Ferran znowu był zmiennikiem, tak jak w klubie, i podobnie jak w barwach Barcy trafił do siatki. Jego dwa trafienia mogą zrobić wrażenie na trenerze Blaugrany Xavim Hernandezie, który dotąd nie ufał Ferranowi, nie pozwalał mu grać jako „titular”, w wyjściowej jedenastce.
Wymówki „Lewego” irytują Hiszpanów
W głośnym artykule AS-a mowa jest o wymówkach Roberta Lewandowskiego, który kwestionuje w sposób zawoalowany system Xaviego z Gavim jako fałszywym skrzydłowym (nawiasem mówiąc, gdy Gavi wczoraj wystąpił jako środkowy pomocnik, to strzelił gola, otworzył wynik spotkania z Cyprem). Hiszpanie dostrzegli, że „Lewy” pomstuje także na sytuację w kadrze i żąda „resetu”. Rzecz w tym, że nie składa samokrytyki, nie ma uwag do swojej gry, która jest rozczarowaniem.
Tymczasem Ferran strzela, nie zżyma się, podczas gdy stan ducha „Lewego” nie jest najlepszy. Podobnie rzecz się ma z jego skutecznością, która szwankuje od dłuższego czasu. Polak marnuje znakomite sytuacje w zadziwiający sposób.
Czytaj GIGA Sport!!!

