Lech Poznań przewyższał zdecydowanie beniaminka z Chorzowa, czyli Ruch, który przed tygodniem niespodziewanie „urwał” dwa punkty Śląskowi Wrocław – rewelacji tego sezonu ligowego w Polsce.
Mecz zakończył się wynikiem 2:0 dla gospodarzy, którzy nie pozostawili złudzeń beniaminkowi z Górnego Śląska. Przy czym nadmieńmy, że wiktoria Kolejorza mogła być jeszcze okazalsza, a istotną informacją z wczoraj jest debiut w Ekstraklasie reprezentanta Iranu, przyszłej gwiazdy naszej ligi Aliego Golizadeha.
Fanów Lecha cieszy kolejny gol Mikaela Ishaka, który po udanej „szwedzkiej” akcji, we współpracy z Karlstroemem, wyprowadził poznaniaków na prowadzenie pod koniec pierwszej odsłony rywalizacji.
Później gola strzelił jeszcze Velde, a Lech udowodnił, że ma patent na beniaminków, nie tak dawno pokonał też Puszczę Niepołomicę i ŁKS odpowiednio 4:1 i 3:1. Z tym że wczorajszy mecz był wyjątkowy dla Lecha, ponieważ nawet w tych wspomnianych starciach z beniaminkami, jak widać, dotąd tracił gole. Wczoraj golkiper Kolejorza zachował czyste konto, co w tym sezonie zdarzyło się w lidze tylko dwukrotnie i było powodem do dużego niepokoju w poznańskim środowisku piłkarskim.
Przed tym meczem w Poznaniu było dużo pretensji do lokalnych dziennikarzy, bo na konferencji przedmeczowej pojawiło się zaledwie dwóch przedstawicieli mediów. Po efektownym zwycięstwie nad Ruchem było ich już więcej, a w stolicy Wielkopolski jest wielka radość. Dodajmy, że niespodziewanie także Warta zgarnęła pełną pulę. Zieloni wygrali w Łodzi, na trudnym terenie, w potyczce z tamtejszym Widzewem.
Czytaj GIGA Sport, nowe wydanie już jest!!!

