Real Madryt wygrał 2:0 z Manchesterem United w kolejnym sparingu w USA. A gola strzelił nowy nabytek Królewskich, czyli Jude Bellingham. Piłkarz, który jest nadzieją angielskiej piłki, podzielił się kilkoma przemyśleniami.
Anglik mówił o swoim samopoczuciu:
„Obecnie czuję się świetnie, zachowuję spokój, cieszę się życiem w tym klubie. To może zabrzmieć banalnie, ale muszę przyznać, że koledzy z drużyny przyjęli mnie bardzo dobrze od pierwszego dnia, sprawili, że poczułem się naprawdę komfortowo” – powiedział zadowolony piłkarz z Wysp Brytyjskich.
Popatrzmy na gola, którego strzelił Anglik, a także na bramkę zdobytą przez Joselu, nowego napastnika Realu:
Bellingham opisał też okoliczności, w jakich strzelił pierwszego gola dla Realu:
„Kilka razy spojrzałem na Modricia, czekałem na sugestię, czy byłem na spalonym, byłem bowiem świadom, że to była sytuacja stykowa. Jednak gdy okazało się, że sędzia niczego się nie dopatrzył, byłem bardzo szczęśliwy. Dostałem świetne podanie od Rüdigera. Mam nadzieję, że to tylko początek czegoś wielkiego” – stwierdził Bellingham.
Pytany o znajomość hiszpańskiego i proszony, by coś powiedział w tym języku, odparł: „Poco a poco”.
Czytaj w GIGA Sport – ten nowy numer już od piątku!!!

