Efektowne zwycięstwo legionistów w Gdyni

-

- Reklama -

Udany początek rundy rewanżowej Energa Basket Ligi. Koszykarze Legii Warszawa pokonali na wyjeździe Asseco Arkę Gdynia 88:70 i odnieśli dziewiąte zwycięstwo w trwających rozgrywkach. Legioniści przerwali tym samym serię trzech z rzędu porażek ponoszonych na parkietach rywali.

Od pierwszych minut na parkiecie panowało sporo walki i wymiana ciosów z obu stron. Zarówno Legia jak i Arka były w stanie budować zaledwie kilkupunktowe prowadzenie, które jednak szybko niwelował rywal. Po stronie Zielonych Kanonierów najczęściej punktował kapitan, Łukasz Koszarek, a wśród gospodarzy skuteczny był Jacobi Boykins. Wynik pierwszej kwarty w jej ostatnich sekundach ustalił Dominik Wilczek – zawodnik Asseco Arki trafił za trzy punkty, ale to Legia wygrała tę część meczu, 22:21.

Początek drugiej kwarty to lepsza skuteczność warszawian – po celnym rzucie zza łuku Raymonda Cowelsa Legia prowadziła 28:23, a o przerwę w grze poprosił trener Milos Mitrović. Wciąż jednak to goście nadawali ton grze i powiększyli swoje prowadzenie do 13 „oczek” i z taka właśnie przewagą udali się do szatni na półmetku starcia wygrywając 43:30.

- Reklama -

Także po powrocie z szatni Zieloni Kanonierzy błyszczeli formą i szybko zdobyli dziesięć punktów z rzędu nie tracąc żadnego. Gdynianie w końcu przerwali złą passę, ale warszawianie mieli wówczas już ponad 20 punktów więcej. Kolejne minuty to już bardziej wyrównana walka, lecz stołeczna ekipa umiejętnie kontrolowała przebieg meczu. Pięć punktów w ciągu kilkunastu sekund zdobył Grzegorz Kamiński, były zawodnik Asseco Arki, a kolejne dwa „oczka” dorzucił Raymond Cowels i przed ostatnią kwartą Legia prowadziła aż 68:43.

Gospodarze starali się zmniejszyć stratę i początkowo robili to z powodzeniem. Ofensywa gości nie działała już tak dobrze, Asseco Arka prezentowała się lepiej w obronie dzięki czemu przewaga Legii zmalała do 19 punktów. Na więcej nie pozwalali podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego, którzy pewnie pokonali rywali 88:70.

„Bardzo chcieliśmy się zrehabilitować za ostatnie niepowodzenia i zrobiliśmy to myślę, że w dobrym stylu. Zagraliśmy po swojemu, tak jak powinniśmy grać zawsze – oczywiście nie było idealnie, ale w tym kierunku powinniśmy iść jeśli chcemy grać jeszcze o wysokie cele w lidze. Teraz przed nami trudny mecz w Toruniu, a później już wrócimy na chwilę do własnej hali i naszych kibiców” – powiedział po meczu Grzegorz Kulka.

To był ostatni mecz Legii Warszawa w 2021 roku. Już 2 stycznia Zieloni Kanonierzy zagrają w Toruniu z tamtejszą drużyną Twardych Pierników, które aktualnie plasują się w czołówce klasyfikacji ligowej.

- Reklama -

Asseco Arka Gdynia – Legia Warszawa 70:88 (21:22, 9:21, 13:25, 27:20)

Asseco Arka: Dominik Wilczek 16, Jakobi Boykins 12, Adrian Bogucki 9, Bartłomiej Wołoszyn 9, Anthony Durham 7, Novak Musić 6, Filip Dylewicz 5, Adam Hrycaniuk 4, Wojciech Tomaszewski 2, Iwo Olender 0, Łukasz Walkowiak -, Olaf Perzanowski -.
Trener: Milos Mitrović, as. Roman Tymański, Krzysztof Szubarga, Marcel Babiński

Legia: Muhammad-Ali Abdur-Rahkman 17, Łukasz Koszarek 17, Raymond Cowels 14, Jure Skifić 13, Grzegorz Kulka 11, Grzegorz Kamiński 9, Adam Kemp 6, Dariusz Wyka 1, Benjamin Didier-Urbaniak 0, Jakub Sadowski 0, Szymon Kołakowski 0.
Trener: Wojciech Kamiński, as. Marek Zapałowski, Maciej Jamrozik

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Kto naprawdę jest numerem 1! Najnowszy GIGA SPORT już jest!!!

UWAGA! Najnowszy GIGA SPORT czeka na Was! Tym razem mamy dla Was aż trzy GIGA plakaty: Realu Madryt, FC Liverpool i Roberta Lewandowskiego!!! Do wygrania...