Eden Hazard wybitnym piłkarzem był. Jego zwinność, umiejętność dryblowania, przyspieszenie i szybkość latami wprawiały obrońców w zakłopotanie. Słynął z efektywnej i efektownej gry, a podczas swojej kariery grał między innymi w Lille, Chelsea czy Realu Madryt. Jego szczytowa wartość wynosiła 150 milionów Euro, co może świadczyć o jego klasie. Ale w pamięci kibiców zapisał się nie tylko przyzwoitymi występami na boisku.
Mamy 9 stycznia 2013 roku. Rozgrywki EFL Cup, gdzie Chelsea podejmuje Swansea na Stamford Bridge. Ku zaskoczeniu ponad 40 tysięcy fanów, goście wygrywają z niebieskimi 2:0. Nastroje są nienajlepsze, ale 23 stycznia przychodzi rewanż. Chelsea po niezbyt widowiskowej grze odpada z pucharowych rozgrywek, a sam mecz kończy się bezbramkowym remisem. Na ustach wszystkich znalazł się Eden Hazard, ale nie dzięki swojej grze, a z powodu czerwonej kartki.
W 80 minucie meczu po prostu postanowił skopać podawacza piłek. Tak, skopać. Ten nie chciał oddać mu piłki, a Hazard musiał podjąć próby gonienia niekorzystnego wyniku, w wyniku czego puściły mu nerwy i spróbował otrzymać należną mu piłkę siłą. Nie było to najlepsze rozwiązanie, bo od razu dostał czerwoną kartkę. Odpadnięcie Chelsea z pucharu było wtedy sprawą drugorzędną, a o zachowaniu Hazarda mówiło się długimi tygodniami, i do końca kariery fani/antyfani pamiętali o jego zachowaniu.
Ale każdy się zmienia. Eden Hazard po 11 latach pogodził się z tamtym chłopcem, który obecnie jest fortunnym przedsiębiorcą. Charlie Morgan, bo tak nazywa się obecny kolega Edena, prowadzi firmę AU Vodka, która zajmuje się produkowaniem alkoholi. Charlie firmę założył dwa lata po zajściu na boisku. W 2023 roku majątek Brytyjczyka wyceniono na ponad 55 milionów funtów.
Hazard skomentował całą sytuację:
Miłą rzeczą na emeryturze jest nadrabianie zaległości ze starymi przyjaciółmi. Przebyłeś długą drogę, mój przyjacielu
Eden Hazard
