Polscy drwale Michał Dubicki oraz bracia Mikołaj i Szymon Groenwaldowie polecieli na zawody World Trophy STIHL TIMBERSPORTS do Mediolanu po medale. Walczyli, ale podium okazał się za daleko. Prawdziwy dramat przeżył Michał Dubicki.
Zawody World Trophy STIHL TIMBERSPORTS® w Mediolanie Szymon zaczął bardzo dobrze. W pierwszej rundzie pokonał Szwajcara Olivera Reinharda i awansował do ćwierćfinału. W nim po ostrej walce minimalnie przegrał z legendą i jednym z najlepszych zawodników na świecie – Bradem de la Rosą z Australii.
– Nie wiem, co się stało, ale po pierwszym pojedynku zaczęły mi mrowić ręce. Działo się to w trakcie walki z Australijczykiem. Cały czas to czuję. Pierwszy raz mam coś takiego. Nie wiem, o co chodzi – tłumaczył Szymon Groenwald.
Michał Dubicki po eliminacjach był trzeci w gronie 16 najlepszych na świecie drwali, dzięki czemu trafił w 1/8 finału na Włocha Andreę Rossiego. I łatwo go pokonał, mimo ogromnego dopingu włoskiej publiczności. Chwilę potem ogłoszono dyskwalifikację Dubickiego. Okazało się, że…
Relację z całych zawodów przeczytacie w następnym GIGA Sporcie.
Już od 7 czerwca w całej Polsce!
