33-letni Eric Maxim Choupo-Moting został sprowadzony do Bayernu Monachium w 2020 roku. Początkowo jego misja w klubie była prosta, skuteczny zmiennik i dobry zastępca w przypadku ewentulanej kontuzji najlepszego napastnika na świecie Roberta Lewandowskiego. Odkąd Polak przeniósł się na Camp Nou, były zawodnik PSG stał się jednym z kluczowych piłkarzy mistrza Niemiec.
Dotąd Kameruńczyka internauci kojarzyli głównie z memami, przez jego liczne pudła na bramki przeciwników w poprzednich klubach. Najpopularniejsza w piłkarskim świecie mina Kyliana Mbappe została uchwycona po fatalnym wykończeniu właśnie Erica Maxima Choupo-Motinga.

Julian Nagelsmann postawił na napastnika w meczu z SC Freiburg rozegranego 16 października br. Przez 66 minut Choupo wyglądał jakby, dostał rozkaz wykonania egzekucji na przeciwniku. Rzadko kiedy Bayern wyglądał ostatnio tak pewnie i komfortowo, a zanim wybrzmiał ostatni gwizdek, zdobył jedną bramkę, asystę i mnóstwo skutecznych zagrań. Był to mecz, w którym Bayernowi zabrakło dwóch ofensywnych magików w postaci Thomasa Müllera i Jamala Musiali. Trener postawił na swojego jedynego samotnego napastnika z przodu. Choupo pokazał, że Bayern wciąż może grać w ten sposób, jak kiedyś z Lewandowskim. I jak wynika z ocen meczowych, robiło to wrażenie na ekspertach.
3 dni później Bayern Monachium zmierzył się z w drugiej rundzie Pucharu Niemiec z FC Augsburg. Bawarczycy ostatecznie bez problemów pokonali oponentów wynikiem 5-2. Choupo-Moting zdobył dwa gole i zanotował asystę w meczu z Augsburgiem, ale Kameruńczyk jest kimś więcej niż tylko graczem i twórcą szans, powiedział Nagelsmann po meczu.
„Sposób, w jaki gra – jego gra na wstrzymanie i fizyczność – są dla nas prawdziwym dobrodziejstwem” – zachwycał się na konferencji prasowej Julian Nagelsmann
Kameruńczyk jest typowym lisem pola karnego, częstsze wystawianie go w pierwszej jedenastce oznacza dla Bayernu powrót do starego systemu 4-2-3-1.
Czy Eric Maxim Choupo-Moting na stałe rozkocha w sobie kibiców i wpisze się w styl Bayernu Monachium?
