Doświadczony „wynikowiec” wybrańcem Kuleszy

-

- Reklama -

68-letni Portugalczyk Fernando Santos został selekcjonerem reprezentacji Polski. To kolejny już przybysz z tego kraju, który poprowadzi biało-czerwonych. Nie tak dawno tym pierwszym był Paulo Sousa. A teraz poznajmy lepiej wybrańca Cezarego Kuleszy…

Miał być Bento, jest Santos

To zaskakujący wybór, ponieważ zespół redakcyjny TVP Sport kilka lat temu z całą pewnością podawał, że pewniakiem do objęcia tego stanowiska był…Portugalczyk, owszem, tyle że Paulo Bento, a nie sędziwy Santos.

- Reklama -

Bento na mundialu w Katarze prowadził Koreę Południową, pokonał… Portugalię i wyszedł z grupy. A Santos był krytykowany za minimalizm, zachowawczą, defensywną taktykę, nadmierne skupianie się na obronie, tłumienie ogromnego potencjału graczy ofensywnych (Bernardo Silva, Bruno Fernandes czy Joao Felix). Przy czym nie zapominajmy, że gdy dał szansę Goncalo Ramosowi, to ten strzelił trzy gole – hat tricka.

„Wynikowiec”, a nie esteta

Santos uchodzi za „wynikowca„, a nie „stylistę/estetę„. A zatem liczy się dla niego wynik, a nie styl gry i wrażenia artystyczne. Cezary Kulesza, prezes PZPN, tłumaczył, że dokonał takiego wyboru selekcjonera, bo ceni doświadczenie Santosa właśnie w tej roli. 

Od wielu lat jest selekcjonerem

- Reklama -

Od 2010 Portugalczyk jest selekcjonerem, w latach 2010-2014 pracował w Grecji (zremisował z Polską na EURO 2012, doceniano jego osiągnięcia z ekipą Hellady w tych mistrzostwach i na mundialu w 2014) i 2014-2022 w Portugaliiwygrał EURO 2016 (w ćwierćfinale pokonał Polskę po rzutach karnych), z tym że Portugalia wtedy wygrała tylko raz w 90 minutach, dwukrotnie była górą po dogrywce, a w grupie zremisowała wszystkie trzy mecze, w tym ze skromną Islandią. Santos triumfował też w Lidze Narodów z Portugalią.

Inżynier i katolik

Z zawodu jest inżynierem, to także gorliwy katolik, który chętnie wspomina chwile, w których dotąd oddawał się religijnej refleksji w sanktuarium maryjnym w Fatimie. Santos uchodzi za trenera stanowczego, czemu dał wyraz na mundialu w Katarze, gdy posadził na ławce Cristiano Ronaldo. Powód? Niesubordynacja, kontrowersyjny gest wobec selekcjonera, który odebrał to jako przejaw lekceważenia.

Nie oszczędził największej gwiazdy. Jest autorem jakże wymownej frazy, którą wygłosił w Warszawie: „Gwiazdy znam tylko na niebie, ale gwiazdy nie są samotne”, to a propos Roberta Lewandowskiego. Zgrabne.

Nie był wybitnym piłkarzem

Santos nie zrobił wielkiej kariery jako piłkarz, choć gdy miał 17 lat, trafił do Benfiki Lizbona. Był tam przez dwa lata w drużynie młodzieżowej. Benficę prowadził jako trener w sezonie 2006-07, a wcześniej był trenerem FC Porto i Sportingu Lizbona, a zatem ma w CV to wielkie trio jeśli chodzi o portugalski futbol klubowy. Znamienne, że Santos był obrońcą.

Znane nazwisko, praca ze znanymi piłkarzami na czele z Cristiano Ronaldo, wieloletnie realizowanie się na stanowisku selekcjonera to plusy, jakie możemy uwzględnić w ocenie nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Santos obiecuje, że będzie przyglądał się szkoleniu młodzieży i nie ograniczy się tylko do dorosłej reprezentacji, ale będzie też pomagał w poprawie systemu, reformie obejmującej młodzieżowe drużyny.

Siła spokoju

To spokojny człowiek, który nie lubi medialnego show. Mimo że patrząc na niego, można odnieść wrażenie, że jest już zmęczony swoją pracą, pozory mylą. Santos z entuzjazmem wypowiada się o nowej misji w Polsce.

Teraz jest Polakiem

„Od dzisiaj jestem Polakiem”, „Wierzę w słowo my”, plus deklaracje otwartości na media. Oblężonej twierdzy nie ma. Czesław Michniewicz i Jerzy Brzęczek, poprzedni selekcjonerzy, popadli w konflikt z mediami. Każdą, nawet uzasadnioną krytykę odbierali jako atak i nagonkę na siebie.

„Będzie mieszkał w Warszawie, przeprowadzi się z rodziną. Będzie udoskonalał i pomagał w szkoleniu młodzieży”. Taką deklarację odnoszącą się do przyszłości trenera Santosa złożył prezes polskiej federacji piłkarskiej – Cezary Kulesza.

To drugi selekcjoner o światowej renomie w dziejach polskiego futbolu. Pierwszym był Holender Leo Beenhakker, który w latach 80. i 1992r. był trenerem… Realu Madryt, ale przed zatrudnieniem w naszym kraju, pracował w egzotycznym Trynidadzie i Tobago. A Santos ostatnio prowadził Ronaldo i spółkę. To warte odnotowania.

Nowy GIGA Sport już jest w sprzedaży!!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

LIGA MISTRZÓW – Kto zagra w finale

Mistrzowski GIGA Sport już w sprzedaży!!! Wielkie postery gwiazd mundialu - Leo Messiego i Kyliana Mbappe, a także Alvareza, Gaviego, Richarlisona, Bellinghama, Kubackiego i Szczesnego,...