Kilka dni temu Eden Hazard zakończył karierę. W Chelsea bywał fenomenalny, w Realu zawiódł kompletnie, może być postrzegany jako jeden z najgorszych transferów w dziejach Królewskich. Dlaczego mu nie poszło?
Już gdy przybył do Madrytu, nie miał zbyt wiele szczęścia. Na pierwszych treningach pojawił się z nadwagą, o czym pisze madrycki AS. Dziennik podkreśla, że Belg nigdy nie był piłkarzem ciężko pracującym nad ciałem podczas wakacji. Dopiero z czasem podczas gry jego forma się poprawiała.
W trakcie okresu przygotowawczego miewał dolegliwości mięśniowe. Kiedy już wszyscy myśleli, że na pewno wróci do gry, znowu miał pecha przez brutalny faul Meuniera. Faul ten wpływał na dalszą karierę Hazarda. Sprawił, że nagle miał problemy z kostką, kością strzałkową, kilka operacji, śruby, wyciąganie płytki… „Nigdy już nie wrócił do gry bez bólu”, wyznają szczerze osoby mające niegdyś z nim do czynienia w ośrodku treningowym Królewskich. A wyznania te pojawiły się w dzienniku AS.
Dla Hazarda czas pobytu, bo nie mówmy może grze, której było zdecydowanie zbyt mało, można nazwać gehenną.
Czytaj w GIGA Sport!!!

