W piątek gruchnęła wieść w prasie katalońskiej, która podzieliła środowisko barcelonismo. Mianowicie wyszło na jaw, że w związku ze zbliżającym się odejściem i już widoczną znaczną obniżką formy Sergio Busquetsa jako jego potencjalny następca ma być rozpatrywany Francuz N’Golo Kante.
Odszedł Pjanic, Nico na wypożyczeniu
Barcelona przed sezonem pozbyła się zawodzącego pivota Miralema Pjanica, który zdecydował się na przenosiny do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, nad Zatokę Perską. Bośniak wprawdzie był chwalony przez Xaviego Hernandeza za występy w przedsezonowych sparingach w Stanach Zjednoczonych, ale Barcelona, ruszając na łowy, aktywując kolejne dźwignie, musiała pozbyć się kogoś, by odciążyć budżet płacowy. Padło wówczas na Pjanica. Z kolei Nico Gonzalez trafił na wypożyczenie do Valencii, gdzie ma się ogrywać i rzeczywiście notuje występy w tym zespole regularnie.
Barca rozważa przyspieszenie powrotu Nico
Wszelako sytuacja jest tak zła, że Barcelona rozważa już powrót Nico w styczniu. To jednak będzie trudne, bo w umowie zawartej przez Barcę i Valencię nie ma takiego zapisu pozwalającego na zmuszenie klubu z Mestalla do „zwrócenia” Barcy piłkarza w trybie przyspieszonym, już za kilka miesięcy.
Frenkie grał jako pivot, a może Kessie lub Christensen
Jako pivot grał już w tym sezonie Frenkie de Jong, który zebrał doświadczenie, występując na tej pozycji w Ajaksie Amsterdam. Xavi uważa, że defensywnymi pomocnikami mogą być Franck Kessie i Andreas Christensen, a zatem nominalny środkowy obrońca. Ale to znamienne, że w mediach trwają dywagacje dotyczące alternatywy dla Busquetsa.
Zubimendi zostaje w San Sebastian
Gracz Realu Sociedad Martin Zubimendi, który był pierwszym wyborem Barcy, przedłużył kontrakt z baskijskim klubem do 2026 roku, a kwota odstępnego zapisana w umowie tego piłkarza to 60 mln. Trzeba szukać innych opcji. Teraz najgłośniej jest o graczu Chelsea, mistrzu świata – N’Golo Kante.
Real pozbywa się weterana, Barca zastąpi jednego drugim?
Najpierw mówiło się o Jorginho w kontekście Barcelony, co nie wywołało specjalnego entuzjazmu cules, natomiast teraz na tapecie jest Kante. Część kibiców zauważa z przekąsem, że Real Madryt sprzedał trzydziestolatka Casemiro, by dać szansę młodemu Francuzowi – Thouameniemu, natomiast Barca 34-letniego Busquetsa chce zastąpić tylko trzy lata młodszym Kante.
Kante nie byłby opcją na wiele lat
Zarzutem wobec Kante jest to, że najpewniej nie mógłby on być traktowany w dłuższej, wieloletniej perspektywie z racji wieku. Sęk w tym, że na rynku nie ma wielu defensywnych pomocników, a graczy mogących zastąpić 1:1 Busquetsa zapewne nie ma wcale.
Kibice chcieliby Enzo, mogą tylko pomarzyć o Rodrim
Kibicom Barcy podoba się 21-letni Argentyńczyk Enzo Fernandez z Benfiki Lizbona, ale póki co nie słychać, żeby był on w kręgu zainteresowań szefostwa klubu. Cules marzyli o Rodrim, pivocie zachwycającym pod wodzą Pepa Guardioli. Jednak Hiszpan niedawno przedłużył kontrakt z City i ani myśli o odejściu z Anglii.
Kiedyś zatrzymał Messiego, a teraz same kontuzje
Kante od kilku lat jest podatny na kontuzje i często wypada z gry. Już w czasach gry w Leicester imponował wielu osobom swoim zacięciem, był nazywany maszyną do odbiorów, zawodnikiem niezmordowanym. Na mundialu w Rosji jego koledzy z drużyny śpiewali, że mały N’Golo zatrzymał Leo Messiego, ale wydaje się, że teraz jest już za późno na ten transfer. Jest bowiem zbyt wiele przeciwwskazań.

