Okienko transferowe przyniosło wiele szalonych ruchów. Chyba nikt nie spodziewał się, że transferowa ofensywa Arabii Saudyjskiej zajdzie aż tak daleko. Decyzje kolejnych piłkarzy o gonieniu za absurdalnymi pieniędzmi mogą nas skłaniać do pewnej refleksji. Dokąd zmierza futbol?
Lista nazwisk zawodników, którzy zdecydowali się na przenosiny do Arabii Saudyjskiej jest bardzo długa i ciągle rośnie. Nie zanosi się na jakiekolwiek zmiany.
W pogoni za pieniędzmi
Najwięcej mówi się o największych piłkarzach takich jak Cristiano Ronaldo, Neymar czy Karim Benzema, ale musimy pamiętać o tym, że saudyjskie pieniądze skusiły również dziesiątki innych graczy. Wizja często kilkukrotnie wyższych zarobków niż w Europie przysłania im sytuację polityczną w Arabii i wyjątkowo niski poziom stricte sportowy. Pieniądze stają się dziś czynnikiem decydującym o wyborze ścieżki kariery. Coraz mniej graczy wybiera realizację marzeń i celów sportowych w najlepszych renomowanych ligach.
Układy niszczą co kocham, pieniądze zabiły radość w grze
Czy są wyjątki?
Krytyczne spojrzenie nie może przysłonić nam jednak pełnego obrazu współczesnej piłki nożnej. Wciąż są zawodnicy, którzy kierują się miłością do braw klubowych i wspomnianą radością płynącą z gry. W zalewie transferów do Arabii Saudyjskiej przysłonione zostały wspaniałe powroty do macierzystych klubów. Wielcy piłkarze mimo gigantycznych ofert z innych krajów zdecydowali się na romantyczne powrotu do miejsc, gdzie są kochani przez kibiców i mogą cieszyć się tym, co jest ich pasją od najmłodszych lat.
Za pierwszy przykład może tu posłużyć niedawny powrót jednego z najlepszych obrońców w historii futbolu do Sevilli. Sergio Ramos, bo o nim mowa podczas swojej prezentacji wypowiedział następujące słowa: mam dług wobec mojego ojca, mojego dziadka, wobec całego środowiska Sevilli i wobec Antonio Puerty. Zawdzięczam im wiele rzeczy, które bardzo dużo dla mnie znaczyły i myślę, że nadszedł czas na odpłacenie się. Postawa byłego obrońcy Realu Madryt i PSG jest naprawdę godna uwagi. Ramos pokazał, że w jego karierze liczy się coś więcej niż tylko zarobki.
Na podobne przenosiny zdecydował się Angel Di Maria. Mimo zainteresowania z wielu klubów na całym świecie Argentyńczyk wolał wybrać Benfikę, która jest dla niego wyjątkowym miejscem. To właśnie z tego klubu aktualny mistrz świata wyruszył na podbój Europy do Realu Madryt. Później grał w takich klubach jak Manchester United, PSG i Juvenstus. Di Maria docenia to co otrzymał od drużyny ze stolicy Portugalii i również postanowił wrócić do miejsca, w którym czuje się najlepiej i czerpie ogromną radość z gry co idzie w parze ze świetnymi wynikami.
Najlepsi polscy piłkarze, również w ostatnich wywiadach stanowczo wypowiadają się o transferach do Arabii. Zarówno Robert Lewandowski jak i Wojciech Szczęsny nie widzą możliwości przenosin z wielkich europejskich klubów za saudyjskimi pieniędzmi.
Co dalej?
Jak widać zachowania topowych piłkarzy w znaczny sposób ze sobą kontrastują. Trudno porównywać i oceniać ich decyzje, ponieważ mogą być determinowane przez różne czynniki. Z perspektywy fanów piłki nożnej mogą cieszyć nas pojawiające się wyjątki świadczące o romantyzmie w futbolu. Kibice chcą podziwiać i identyfikować się z piłkarzami, którzy są przywiązani do barw klubowych i kierują się pasją. Wspomniane historie mogą dodawać im otuchy w dobie saudyjskiego szaleństwa transferowego.

