1 września 2015 roku fani Czerwonych Diabłów byli wniebowzięci za sprawą utalentowanego Francuza- Anthonego Martiala. Za 60 milionów euro pozyskali gwiazdę Monaco, która błyszczała i rzucała się na głębokie wody angielskiej piłki.
Przygodę w Manchesterze zaczął fenomenalnie. W swoim pierwszym meczu (3:1 vs Liverpool) udało mu się zdobyć decydującą bramkę zaledwie po 20 minutach obecności na boisku. Kibice byli przekonani, że pozyskali gwiazdę światowego formatu. Lecz to było tylko złudzenie.
Martialowi zaproponowano kontrakt nie do odrzucenia- mowa o 250 tysiącach funtów tygodniowo. Według dzisiejszego kursu to prawie 1.3 mln złotych. Taką sumkę Francuz przytula co tydzień. A nie gra. W obecnym sezonie na 21 możliwych meczów Premier League zagrał jedynie w 13 (zazwyczaj wchodząc z ławki), zdobywając jedną bramkę oraz jedną asystę. Forma Martiala od lat jest na niskim poziomie, a fani nie ukrywają, że nie chcą już go widzieć w szeregach zespołu.
Trwające okienko transferowe miało dać odpowiedzi dotyczące pytań o przyszłość Francuza. Pojawiały się plotki łączące go z powrotem do rodzimej Francji, a te najbardziej konkretne mówiły o którymś z klubów saudyjskich. Ale nic z tego. Anthony Martial przeszedł zabieg, który wyklucza go z gry na kolejne 10 tygodni. A przecież żaden poważny klub nie kupi kontuzjowanego zawodnika. Martial jest problematyczny- mało strzela, mało biega, łapią go kontuzje, nie wykazuje się pracowitością.
Obecna wartość napastnika Manchesteru to 15 milinów Euro, a jego kontrakt kończy się już w czerwcu obecnego roku. Wtedy zostanie wolnym zawodnikiem i inne kluby będą mogły sprowadzić go za darmo. Lecz kto zaoferuje mu taką tygodniówkę po tak słabych statystykach? Co ciekawe, od momentu podpisania nowej umowy w styczniu 2019 roku, Martial rozpoczął mecz zaledwie 103 razy, (70 w Premier League). Biorąc pod uwagę jego pensję, daje nam to 505000 tysięcy funtów za występ.
Jego statystyki w karierze prezentują się następująco:
Manchester United: 317 spotkań, 90 bramek, 55 asyst
AS Monaco: 70/15/8
Sevilla: 12/1/1
Olympique Lyon: 4/0/0
