Co z zaufaniem Laporty wobec Xaviego?

-

- Reklama -
Może być zdjęciem przedstawiającym 1 osoba
Xavi jako trener Barcelony, źródło: Facebook FC Barcelona, https://www.facebook.com/fcbarcelona/photos/10161573821349305

Gdy Ronald Koeman był trenerem Barcelony, mówił, że jest jak jest (es lo que hay), publicznie karcił swoich piłkarzy. Xavi Hernandez przywrócił entuzjazm i radość z gry, ale obecnie w Katalonii jest niskie morale. A trener zadeklarował, że nigdy nie chce być obciążeniem dla klubu. Gdy zajdzie taka konieczność, odejdzie. Teraz prezes Joan Laporta obwieszcza, że mu ufa. Ale jego opinie zmieniają się bardzo szybko.

Pirlo lepszy od Xaviego?

Joan Laporta w niedawnej wypowiedzi dla mediów zadeklarował: projekt będzie kontynuowany. To zostało odebrane jako wyraz zaufania dla Xaviego Hernandeza, do którego początkowo Laporta wcale nie był przekonany. Xaviego chcieli kibice, wdrożono więc w życie zasadę: vox populi, vox Dei. Gorę nad wszystkim wziął głos ludu kibicowskiego. Nowy-stary prezes Barcy podobno pamiętał, że jego główny rywal w wyborach, czyli Victor Font zaplanował, że Xavi będzie w centrum jego projektu sportowego.

- Reklama -

Font wymyślił plan polegający na tym, że Xavi dostałby szerokie kompetencje pod jego rządami. Byłby trenerem mającym wpływ na politykę transferową. Ten kandydat jednak przegrał, a Xavi w trakcie kampanii dystansował się od jego wypowiedzi, nie potwierdzając bynajmniej, że współpraca obu panów jest czymś przesądzonym. Starał się zachować neutralność w swoich komentarzach. Znamienne jednak jest to, że zanim Xavi został trenerem Barcelony, pojawiały się spekulacje o zatrudnieniu… Andrei Pirlo. Dziwiło to wielu, wszak znakomity pomocnik z Włoch póki co jako trener zawiódł w Juventusie. W każdym razie Xavi w końcu przejął drużynę z Camp Nou.

Xavi przekonał Laportę związkiem z…Cruyffem?

Joan Laporta jest zdeklarowanym cruyffistą, Johan Cruyff doradzał mu przed laty w sprawie trenerów. To argumenty Holendra sprawiły, że Barcę trenowali Frank Rijkaard i Pep Guardiola. Gdy Laporta stracił władzę, nowy zarząd nie umiał znaleźć wspólnego języka ze zawsze stanowczą legendą futbolu. Xavi na pierwszej konferencji prasowej powiedział: wszyscy jesteśmy dziećmi Johana, co musiało się spodobać Laporcie. Jego słowa sprowadzały się w uproszczeniu do tego, że 4-3-3 to wyjściowe ustawienie, posiadanie piłki, wymienność pozycji, kombinacyjna gra to podstawa filozofii Barcelony, której trzeba być wiernym.

Chciał zwalniać Koemana, później to odroczył.

- Reklama -

Joan Laporta jednak często podejmuje decyzje zaskakujące. Warto przypomnieć, że na początku października 2021 roku Ronald Koeman już był pogodzony z tym, że zostanie zwolniony. Witał się nawet z dziennikarzami ironicznymi słowami: Buenas dias de mis amigos de la prensa (Dzień dobry, moi przyjaciele z prasy). Zacytował frazę Louisa van Gaala, który w ten sposób żegnał się z Barceloną wiele lat temu. Wtedy doszło do zwrotu akcji, bo w czwartek Laporta był zdecydowany na zwolnienie Holendra, a w sobotę zmienił zdanie diametralnie. Tak się stało, ponieważ Jordi Cruyff stanął murem za swoim rodakiem, prosząc Laportę, by dał Koemanowi kolejną szansę.

Zwolniony w… samolocie

Jednak nie trwało to długo, 28. października Koeman został zwolniony. Po porażce z Rayo Vallecano i mizernej grze Laporta nie czekał nawet na powrót do Barcelony, by poinformować o tym trenera w biurze. W samolocie obaj panowie siedzieli blisko siebie. Prezes Barcelony rozmawiał z kolejnymi dyrektorami, a gdy zakończył te konsultacje, powiedział Koemanowi wprost, że stracił pracę. Holender przekazał od razu tę wieść członkom sztabu szkoleniowego. To był odraczany wyrok, który w końcu nastąpił i kibice Barcelony odetchnęli z ulgą, jednak inna sytuacja ich oburzyła i to bardzo.

Despekt wobec Pimienty

Gdy trener drugiej drużyny Barcy Garcia Pimienta został zwolniony w czerwcu 2021 roku, wielu cules przyjęło tę decyzję z niedowierzaniem. W Barcelonie trenerem był blisko dwie dekady. Wcześniej grał w rezerwach, a w pierwszej drużynie zadebiutował w 1996 roku. Powszechnie sądzono, że rozumie jak mało kto koncepcję gry w piłkę implementowaną w Katalonii.

Dwa razy niewiele zabrakło, by awansował z rezerwami do drugiej ligi. Odpadał w play-offach. Ale wypromował za to takich graczy jak Oscar Mingueza, Riqui Puig, Ilaix Moriba i Ronald Araujo. Ich losy potoczyły się różnie, tylko Araujo jest dziś ważnym zawodnikiem Barcy, ale jednak pracował nad rozwojem pozostałych na tyle umiejętnie, że wszyscy zaistnieli w pierwszej drużynie. Mało tego, gdy Koeman był blisko zwolnienia, niektórzy uważali, że aby przywrócić filozofię gry Barcelony w najlepszym wydaniu, trzeba powierzyć drużynę właśnie Pimiencie. Jednak Laporta podjął zaskakującą decyzję.

Blef ws. Messiego, szczerość ws. Xaviego?

Joan Laporta umie blefować, zarzuca mu się, że tak postępował w sprawie Leo Messiego, gdy zapewniał kibiców, iż Argentyńczyk na sto procent zostanie w Barcelonie. Nie ufał Koemanowi, później dał mu szansę i niedługo później go zwolnił. Z Xavim sytuacja od początku też nie była do końca jasna. Niektórzy uważają, że mimo zapowiedzi prezesa Barcy, jeśli zespół potknie się kilka razy w październikowym maratonie meczów pełnym trudnych gier, to posada Xaviego nie będzie wcale taka pewna. Jednocześnie większość cules sądzi, że Xavi potrzebuje czasu. Trzeba się temu przypatrywać i mieć na względzie, że Laporta potrafi być impulsywny i nieobliczalny.

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Gang Urbana, faworyci Mundialu i Ligi Mistrzów oraz koszulka samego Haalanda! Nowy GIGA Sport JUŻ JEST! [VIDEO]

Czy Polacy pojadą na Mundial do USA, Kanady i Meksyku? Tego jeszcze nie wiemy, ale mamy dla Was GIGA RAPORT ze stanu polskiej reprezentacji,...