Brazylijczycy pamiętali o legendzie, którą wiele razy potępiano

-

- Reklama -

Reprezentacja Brazylii grała koncertowo w meczu z Koreą Południową. To była najlepsza wersja joga bonito – pięknej gry bogatej w fantazję i artyzm Canarinhos. Mecz szybko został rozstrzygnięty na korzyść drużyny, której liderem jest Neymar (4:0 już do przerwy, 4:1 po końcowym gwizdku). W drugiej połowie to Koreańczycy dzielnie walczyli o honorowego gola, ale już po zakończeniu spotkania doszło do pięknego wydarzenia. Gracze brazylijskiej kadry wyrazili swoją solidarność z Pele. To piękne, ale bywało, że ten geniusz futbolu narażał się swoim rodakom i nie mógł liczyć na ich przychylność. Niektórzy go znienawidzili.

Mbappe prosił o modlitwę

Gdy kilka dni temu wyszło na jaw, że uchodzący zwłaszcza w Brazylii za piłkarza wszech czasów Pele trafił na oddział opieki paliatywnej, świat futbolu zamarł. Opinię publiczną zaniepokoiło to, że przekazywano informację, jakoby ciało Brazylijczyka nie reagowało na walkę z rakiem. Zmroziło to także Kyliana Mbappe, który prosił o to, by modlić się, aby „król” (O’Rei) wyzdrowiał.

- Reklama -

Piękne wspomnienie Pele ma natchnąć jego rodaków

Pele uspokoił swoich fanów. Nie podda się w walce o swoje życie. Na jego koncie twitterowym pojawił się wpis, w którym przed laty wybitny piłkarz zdobył się na nostalgię. Przyznał, że w 1958 roku szedł ulicami, myśląc o spełnieniu obietnicy, którą złożył ojcu. Tą obietnicą było złoto mistrzostw świata.

Pele uważa, że z całą pewnością wielu obecnych reprezentantów Brazylii tak samo zapewniało przed mistrzostwami swoich bliskich o tym, że wyruszają do Kataru po prymat na świecie.

Wsparcie od piłkarzy

Pele przed meczem, w twitterowym wpisie, zapewniał też, że będzie oglądał mecz w szpitalu i kibicował reprezentacji Brazylii. Życzył rodakom powodzenia. A gracze Canarinhos już po zakończeniu spotkania okazali wsparcie legendzie. Mieli ze sobą stosowny transparent z wizerunkiem największej sławy w dziejach brazylijskiego futbolu.

Narażał się rodakom

- Reklama -

Teraz Brazylia troszczy się o Pele, życzy mu, by wygrał walkę o swoje życie i nie dał się pokonać ciężkiej chorobie, ale na przestrzeni lat ten niegdyś wybitny gracz Santosu i brazylijskiej kadry często narażał się swoim rodakom.

Mówił o głupocie Brazylijczyków, podważał rasizm

Niektórzy postrzegali go jako celebrytę. Kiedyś, gdy zapytano Pelego o to, dlaczego rządząca krajem junta nie chce przeprowadzić wyborów, odparł bez namysłu, że Brazylijczycy są na to za głupi. Pele zaszokował wiele osób wyznaniem, że w Brazylii de facto nie ma rasizmu. Związki z FIFA także nie podobały się jego rodakom.

„Jest poetą, kiedy milczy”

W czerwcu 2013 roku, rok przed mundialem, gdy odbywał się Puchar Konfederacji, dziesiątki tysięcy Brazylijczyków protestowały, skarżąc się na nadmierne wydatki na mundial. Potępiali też korupcję szerzącą się w polityce.

Terminarz mistrzostw w najnowszym GIGA Sporcie!

Wtedy Pele nie owijał w bawełnę i wzywał rodaków, by wrócili do domu i wspierali drużynę narodową. Zaangażowany politycznie, będący członkiem izby deputowanych były piłkarz o dużej renomie, choć oczywiście znacznie mniejszej niż Pele – Romario użył mocnych słów: „Pele jest poetą, kiedy milczy”.

Mural symbolem pazerności

Kibice zarzucali Pelemu pazerność, niezrozumiałą pogoń za pieniędzmi, których przecież mu nie brakowało. W 2014 roku, 80 dni przed rozpoczęciem finałów mistrzostw świata w Brazylii, „Folha de Sao Paulo” opublikowała zdjęcie przedstawiające mural zrobiony przez kibiców.

Koktajlami Mołotowa w legendę

To był „prezent” dla legendy. Pele miał na głowie koronę, ściskał w ręku worek złota, na którym widniało hasło „FIFA”. Brazylijczycy nie mieli litości. Mało tego, niektórzy najbardziej rozwścieczeni rzucali w stronę muralu… koktajle Mołotowa, o czym można przeczytać w książce „Canarinhos. 11 wcieleń boga futbolu”.

Ze skrajności w skrajność

Sam Pele w autobiografii wypowiedział się w sprawie stosunku rodaków do niego. Skonkludował, że ten stosunek to pokłosie skrajności, w jakie popadają Brazylijczycy: od miłości do nienawiści. Przypomniał, że pewnego razu doszło do napadu na jego samochód.

Przy czym trzeba nadmienić, że gdy ci, którzy dopuścili się tego czynu, zobaczyli w środku auta legendę futbolu, zrezygnowali ze swoich pierwotnych zamiarów i zostawili Pelego w spokoju. Pele tym samym dał do zrozumienia, że czasami w tym, co postrzegał jako nienawiść, niektórzy potrafili się powściągnąć i nie zatracać.

Pele mówił o manipulacji i nadinterpretacji

Pele uważa, że wiele razy żądni sensacji dziennikarze dopuszczali się manipulacji lub nadinterpretacji, przytaczając jego wypowiedzi. Brazylijski gwiazdor miał na myśli komentarz o tym, jakoby jego rodacy nie dorośli do samodzielnego głosowania w czasach dyktatury wojskowej. Twierdzi, że jego słowa zostały przeinaczone, kompletnie zmieniając sens i – co za tym idzie – niesłusznie oburzając wiele osób.

Garrincha był bliższy brazylijskiej duszy

Trudno oprzeć się wrażeniu, że zmarły w nędzy Mane Garrincha, piłkarz ułomny intelektualnie i także fizycznie (jedna noga krótsza od drugiej), szalony drybler, ale też prostolinijny (gest Garrinchy to symbol fair play), naiwny (zatracił się w nałogach) chłopak z nizin społecznych był bliższy brazylijskiej duszy niż niewątpliwie wybitny Pele, który starał się wykorzystać swój status i sławę nie zawsze w sposób, który odpowiadałby jego rodakom.

GIGA Sport w sprzedaży !!!

- Reklama -

UDOSTĘPNIJ

GIGA SPORT

Giganci w drodze do finału Ligi Mistrzów! Plakaty i nagrody TYLKO w nowym GIGA Sporcie!!!

Mamy to! Najnowszy GIGA Sport!!! A w nim:GIGA-ntyczny terminarz mundialu 2026 na całą ścianę!GIGA postery Barcelony, Liverpoolu, Casha, Valverde, Alvareza, Olise, Tomasiaka i Yamala! Walka...