Podstawowy bramkarz piłkarskiej reprezentacji Polski Łukasz Skorupski doznał kolejnej kontuzji. W wyjazdowym meczu 29. kolejki włoskiej ekstraklasy z Sassuolo (1:0) miał w końcówce problem z mięśniem uda, ale nie mógł zejść z boiska, bo jego zespół wykorzystał już limit zmian.
Jak relacjonowano na stronie internetowej dziennika „La Gazzetta dello Sport”, Skorupski wybiegł w 87. minucie przed pole karne, aby wybić piłkę głową – i uczynił to skutecznie, ale zaraz po tym upadł na murawę i złapał się za lewe udo.
Po interwencji sztabu medycznego zdecydowano, że Polak zostanie na murawie do końca, mimo że sędzia doliczył do drugiej połowy siedem minut. Wynik już jednak się nie zmienił.
Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz Skorupskiego. Niepokojem napawa fakt, że polski bramkarz pauzował już w tym sezonie ponad dwa miesiące, od listopada do stycznia, także z powodu kontuzji mięśniowej.
Pod koniec marca reprezentacja Polski weźmie udział w barażach o awans do mistrzostw świata w USA, Kanadzie i Meksyku. Najpierw, 26 marca, zmierzy się z Albanią, a w przypadku zwycięstwa spotka się z lepszym z pary Ukraina – Szwecja.
Łapcie GIGA Sport!

