W Polsce wciąż nie wyzbyto się wielu mitów w odniesieniu do futbolu. W naszym kraju nadal panuje przekonanie, że bramkarz musi być bardzo wysoki, a na świecie to nie jest wcale regułą. Dowód? Wystarczy spojrzeć, jacy bramkarze grają w katarskim mundialu.
Sommer inspiracją
Przez lata Jan Sommer, który ma tylko 183 cm wzrostu, był sztandarowym przykładem: on pokazuje, że nie trzeba być gigantem, by bronić na wysokim poziomie. Lata gry w Bundeslidze i reprezentacji Szwajcarii to dowód na jego sportową klasę, której nie wypada kwestionować.
Bitwa bramkarska od 185 cm
Ale w polskim futbolu bywało i tak, że wzrost bramkarzy wręcz…. fetyszyzowano. Inicjatorzy największego projektu skautingowego non profit w naszym kraju TTMSZ informowali, że w lutym 2023 roku zorganizują pierwszą edycję „bitwy bramkarskiej” dla roczników 2003-04. Wymóg to minimum 185 cm. To zdziwiło wielu, bo w nowoczesnym futbolu bramkarz nie musi być chłopem na schwał.
Iker Casillas, słynny bramkarz Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii, z którym te drużyny triumfowały wielokrotnie, miał 182 cm. A więc zostałby odrzucony przez twórców skautingowej inicjatywy. A popatrzmy, jacy bramkarze bronili podczas mundialu…
Meshael Barsham to bramkarz pochodzenia sudańskiego, który wprawdzie nie uchronił Kataru przed blamażem, ale skoro bronił na mundialu mimo 180 cm, to nie jest ułomkiem. Pamiętajmy, że Katar opierał selekcję na graczach szkolonych przez lata w Aspire Academy, gdzie implementowano wzorce… barcelońskie. Początkowo z młodzieżą pracował selekcjoner Felix Sanchez, który wiele lat temu trenował w La Masii.
Jan Sommer, jak już to zostało odnotowane, ma 183 cm. Bardzo wysocy nie są Australijczyk Mathew Ryan (185 cm) i Anglik Jordan Pickford (185 cm). A jednak grali na mundialu i zasadniczo nikt nie zgłaszał do nich żadnych zastrzeżeń. Ci dwaj ostatni akurat w Polsce mogliby się realizować, ale bramkarze Kataru i Szwajcarii – już nie.
Dodajmy, że tak często wyśmiewany na Wyspach Pickford ratował Anglię, gdy w pierwszej połowie starcia z Senegalem gracze Garetha Southgate’a długimi fragmentami ustępowali rywalom z Czarnego Lądu. Golkiper Anglików zanotował szczególnie jedną efektowną interwencję, która przykuła uwagę światowych mediów.

